Home > trening > siła tradycji…

siła tradycji…

Niedziela to tradycyjne długie wybieganie, a po południu odnowa biologiczna.

Rano przemierzałem wraz z kolegami trasę Szklarska Poręba – Świeradów Zdrój – Szklarska Poręba. Teren i aura były łaskawe. Jedynie -4 stopnie Celsjusza, ciepłe słońce i tylko miejscami w cieniu oblodzona szosa. Warunki super!

Po południu wybraliśmy się na saunę (tradycyjną – suchą).

więcej o saunie…

Metodyka stosowania tego zabiegu jest różna w zależności od potrzeb. Generalnie jest to mocny bodziec dla organizmu i trzeba z nim uważać, aby osiągnąć zamierzony efekt. Temperatura ciała w saunie sięga ponad 40 stopni i nie spada tak szybko po wyjściu, a nawet do pewnego momentu jeszcze minimalnie rośnie.

Biegacze stosują saunę jako rozluźnienie i regenerację, więc z reguły nie przebywają tam długo. Wiele zależy od samopoczucia, nagrzania sauny, wilgotności wewnątrz i treningu jaki się wcześniej wykonało lub planuje wykonać w kolejnych dniach.

Ja najczęściej stosuję dwa 10 minutowe wejścia przedzielone chłodnym prysznicem i ok. 10 minutowym biernym wypoczynkiem. Najczęściej w dniu regeneracyjnym lub kiedy jest jeden trening dziennie.

W saunie można skropić kamienie wodą lub wodą z olejkiem, jednak w niewielkiej ilości. Nie wskazane jest obfite polewanie pieca oraz wchodzenie do sauny mokrym.

Co również ważne należy oddychać dosyć płytko i  możliwie przez nos. Nasze pęcherzyki płucne nie przepadają za skrajnymi temperaturami.

Aby osiągnąć dobry rezultat działania zabiegu należy przebywać w saunie odprężonym, zachowywać się spokojnie, nie spieszyć się, dać organizmowi dojść do siebie przed wyjściem na dwór.

Sauny nie powinno się stosować w okresie tygodnia przed startem lub krótko przed intensywnym treningiem.

Zabieg powinno stosować się regularnie ok. 1-2 razy w tygodniu.

Poza regeneracją i wspaniałym uczuciem ciepła w zimowe miesiące, sauna podobno działa nawet na wydzielanie erytropoetyny!?, czyli hormonu odpowiedzialnego za tworzenie czerwonych krwinek.

Według mnie zdecydowanie warto!

Be Sociable, Share!
Kategorie:trening
  1. kuba
    Styczeń 25th, 2010 at 18:25 | #1

    co za fota, co za Elvis z pary wychodzący… EL-vis, El-vis, El-vis!

  2. Styczeń 26th, 2010 at 14:45 | #2

    @kuba
    cia-cho 😀

  3. Ewka
    Styczeń 26th, 2010 at 17:06 | #3

    W tym tempie następna sesja f. pewnie w lutym ;D
    Też mnie weźcie! :))
    Pozdrawiam!

  4. Styczeń 26th, 2010 at 19:24 | #4

    @Ewka
    Na razie starczy, trzeba teraz nabiegać porządny wynik.
    pozdrawiam i dzięki za pomoc!

  1. Brak jeszcze trackbacków