Home > trening > szybki…

szybki…

Dzisiaj 400-metrówki i wreszcie uczucie dobrej prędkości i serce też popracowało 🙂

poniżej wykres tętna

Biegałem po odśnieżonym, posolonym asfalcie w pobliżu pętli autobusowej. Raz, kierowca linii 166 prawie sprzątnął mnie lusterkiem, zabrakło chyba 3 centymetrów…

Biegało się jednak świetnie!

Be Sociable, Share!
Kategorie:trening
  1. kuba
    Styczeń 12th, 2010 at 20:08 | #1

    Znam tego kierowcę… nie lubi biegaczy od czasu, jak wyprzedziłem go na odcinku Tesco-Le Clerc i oburzeni pasażerowie zażądali zwrotu pieniędzy za bilety

  2. Styczeń 12th, 2010 at 22:26 | #2

    No widzę, że wiecej biegaczy ma przeżycia z kierowcami autobusów:) U mnie w Jastrzębiu lusterkami nie „biją” ale widząc biegnącego gościa czekają w zatoczce przystankowej z uporem maniaka (myśląc że to spóźniony pasażer) 😛
    …potem wielkie zdziwienie kiedy biegacz nie zważając na nic przebiega koło przystanku i autobusu i robi dalej swoje kilometry 🙂 śmiechu co nie miara!
    PS. Tak trzymać i życzę powodzonka i samych sukcesów w sezonie 2010!

  3. kruchy
    Styczeń 13th, 2010 at 12:21 | #3

    Niektórzy kierowcy autobusów to dziwni ludzie kiedyś jeden czekał na mnie na przystanku bo myślał że biegnę do autobusu 😛 Czyżbyś używał Garmina, bo ten wykres ze sportTracks??

  4. Styczeń 13th, 2010 at 14:42 | #4

    Tak, to Garmin. Czasem się przydaje, szczególnie w nowym terenie. Dobra rzecz.

  5. kruchy
    Styczeń 13th, 2010 at 15:31 | #5

    Ja co prawda nie mam takie doświadczenia biegowego ja Ty. Też posiadam Garmina, dla mnie dużo treningów jest nowych. 🙂 A miło się ogląda postępy 🙂

  1. Brak jeszcze trackbacków