Home > Aktualności > POWERADE – mój nowy Partner

POWERADE – mój nowy Partner

W tym tygodniu podpisałem umowę partnerską z marką Powerade, która wspierać mnie będzie w moich przygotowaniach. Teraz będę mógł używać napojów izotonicznych Powerade do woli z dostawą do domu 🙂 To dla mnie kolejna w ostatnim czasie fantastyczna wiadomość!Oprócz napoju izotonicznego Powerade co miesiąc dostaję też  wodę Kropla Beskidu. To  duże wsparcie, ponieważ podczas treningu maratońskiego wypijam olbrzymie ilości płynów.

Podczas weekendu przed, w trakcie i po moim najlepszym Maratonie we Wiedniu, aby się odpowiednio nawodnić, wypiłem ponad 15 butelek Powerade. Biegało się fantastycznie!

Be Sociable, Share!
Kategorie:Aktualności
  1. Maj 20th, 2010 at 13:50 | #1

    Wyjątkowo praktyczny partner, gratulacje! 😀

  2. Maj 20th, 2010 at 14:13 | #2

    Ile…?

    Dla mnie za słodki (no, moze poza wisniowym). Wersja Agua+ była idealna, ale jakoś trudno dostepna sie zrobila 🙂 Moze dzial marketingu CC wzialby to pod uwagę 😉

    Super, dobrze, że są firmy, ktore cenia sportowcow nie tylko w bolidach i na nartach…

  3. Maj 20th, 2010 at 15:21 | #3

    Ile to niestety tajemnica handlowa. Jednak mogę powiedzieć, że z pragnienia na pewno nie zginę 🙂
    Bieganie stało się sportem bardzo popularnym. Mam nadzieję, że już niedługo więcej osób będzie biegać niż oglądać sport w TV!

  4. Maj 20th, 2010 at 16:46 | #4

    Pytałam o te butelki… 😉 15 to jest jakis kosmos 😀

  5. Maj 20th, 2010 at 19:30 | #5

    To było 15 butelek po 0,5l.
    Trzeba pić dziennie przynajmniej 3-4 litry płynów, a przed i po Maratonie zdecydowanie więcej. Przed Maratonem organizm sam domaga się płynów. Wie, że na drugi dzień będzie tego potrzebował.

  6. kuba
    Maj 21st, 2010 at 00:39 | #6

    ale bedziesz mial chlania

  7. Tomek
    Maj 25th, 2010 at 11:08 | #7

    Bardzo fajnie, że firmy sponsorują dobrych biegaczy! 🙂 Przepraszam, z całym szacunkiem dla piłki nożnej, którą bardzo lubię, i w którą dawniej nałogowo grałem, ale wyrzucanie w błoto pieniędzy na sponsorowanie wątpliwej jakości zespołów grających w polskiej lidze, jest straszne. Mam nadzieję, że coraz więcej firm będzie sponsorowało elitę polskich biegaczy a przy okazji zagoszczą na dobre na biegach jako sponosrzy…

    Osobiście lubię Powerade, ale pijam co innego…Jakby odrobinę spuścili z ceny…

  1. Brak jeszcze trackbacków