Home > trening > Klejne dni obozu

Klejne dni obozu

Sant Moritz jest niestety kapryśne. Ostatnio spotkała nas niespodzianka, ponieważ spadł śnieg 🙂Całe szczęście szybko stopniał i biega się dobrze, zdrowie dopisuje, a nogi kręcą się coraz lepiej. Obóz w Kenii, choć minęło od niego już ponad 10 tygodni też robi swoje, ponieważ aklimatyzacja następuje dużo szybciej. Bieganie szybkich treningów nie sprawia wielkich trudności jak choćby w ubiegłym roku przed Mistrzostwami Polski w Półmaratonie.

Miałem jeden słabszy dzień, kiedy to nie mogłem zupełnie biegać, a kolejnego dnia czułem się wręcz znakomicie. Tak właśnie wygląda trening w górach, szczególnie podczas pierwszych aklimatyzacyjnych dni. Organizm jest mocno boźcowany.

Be Sociable, Share!
Kategorie:trening
  1. Czerwiec 23rd, 2010 at 14:41 | #1

    Ale gdzie rękawiczki? 😀

  2. Tomek
    Czerwiec 25th, 2010 at 14:14 | #2

    Wczoraj w Polsce było tak zimno, że mimo braku śniegu rękawiczki też by się przydały…ręce zamarzały po pół godzny biegu…

  1. Brak jeszcze trackbacków