Home > Aktualności > Pierwszy i drugi dzień w St.Moritz

Pierwszy i drugi dzień w St.Moritz

Pierwsze dni w górach nie są łatwe. Ja zawsze ciężko je znoszę. Biega się trudno, mam zawsze podobne uczucie – bezsilności i jakby lekko kręciło się w głowie. Wszystkie objawy ustępują po 3-4 dniach.

Pogoda nie jest taka zła, choć nie jest ciepło(ok. 16 stopni Celsjusza) i czasem mży. Od jutra wchodzimy w cykl 2 treningów dziennie i tak będzie już do końca, obozu. Oprócz niedziel, kiedy biegamy jeden raz i ruszamy na odnowę biologiczną. W saunie mamy być w ciągu 4 tygodni minimum 8 razy.

Oby tylko zdrowie dopisało.

Powyżej widok z naszego okna, aż chce się wyjść na trening…

Be Sociable, Share!
Kategorie:Aktualności
  1. Czerwiec 15th, 2010 at 02:02 | #1

    To całe St.Moritz wygląda jak wielki fotomontaż. No nic, tylko pozazdrościć widoków i życzyć powodzenia w przygotowaniach. Liczymy na Was! 😉

  2. Tomek
    Czerwiec 15th, 2010 at 15:27 | #2

    Rzeczywiście widok godny pozazdroszczenia.
    Czy na te szczyty w oddali też planujecie wbiegać? 🙂 Tam to chyba już tylko z wyposażeniem alpejczyka…
    Życzymy przede wszystkim maratońskiego zdrowia na treningach 🙂

  3. Czerwiec 16th, 2010 at 20:28 | #3

    Tu jest po prostu pięknie! Szczyty raczej odpuszczamy, ale dzisiaj wbiegłem na 2100m n.p.m.
    Zdrowie najważniejsze – dzięki!

  4. Czerwiec 18th, 2010 at 13:10 | #4

    Fotomontaż i pic na wodę. Siedzą w Szklarskiej i wklejają fotki znalezione w necie 😉 A tak serio to zazdroszczę warunków do biegania, w Warszawie dopiero od kilku dni jest sucho i da się biegać bez strachu przed urwaniem chmury 🙂 Udanego obozu 🙂@Wojtek ‘Bob’ Bobrowski

  1. Brak jeszcze trackbacków