Home > Aktualności > Na miejscu w Barcelonie

Na miejscu w Barcelonie

Od wczoraj jesteśmy na miejscu. Zostały już tylko dwie doby oczekiwania. Nic już nie pozostało, tylko czekać. Przygotowania poszły dobrze, bez żadnych zakłóceń, forma wydaje się życiowa, więc jestem dobrej myśli. Rywale mają znakomite rekordy życiowe. Wielu nie biegało w tym roku, dlatego nie do końca wiadomo kogo na jaki wynik stać. Startuje między innymi Mistrz Olimpijski z Aten i wielokrotny medalista Mistrzostw Świata i Europy Stefano Baldini z rekordem życiowym 2:07.
W niedzielę będzie się z kim pościgać…
start 1 sierpnia o 10:05

Be Sociable, Share!
Kategorie:Aktualności
  1. Lipiec 30th, 2010 at 13:17 | #1

    Mocno trzymamy kciuki za całą ekipę ! Trzymajcie się !

  2. ET
    Lipiec 30th, 2010 at 18:14 | #2

    Powodzenia! P.S. ‚zakłóceń’.

  3. Karolina
    Lipiec 30th, 2010 at 22:07 | #3

    Biegnij swoje a będzie dobrze
    Trzymamy kciuki

  4. Adams
    Lipiec 31st, 2010 at 11:45 | #4

    Mariusz! Wszyscy sympatycy Komitetu RAZEM trzymają kciuki za Ciebie, Henryka, Adama i Karolinę (za 40 min. będzie finiszować :-)) Powodzenia!!!

  5. Lipiec 31st, 2010 at 21:31 | #5

    Trzymam kciuki za Was 🙂

  6. MMM
    Lipiec 31st, 2010 at 22:50 | #6

    Zrobiliście spory trening, a ponieważ nie jesteście faworytami to proszę bez żadnej presji zrobić niespodziankę 🙂 Dacie radę! Powodzenia!

  7. Paweł
    Sierpień 1st, 2010 at 00:33 | #7

    Powodzenia!

  8. B&B
    Sierpień 1st, 2010 at 09:58 | #8

    Powodzenia!!! Kciuki zacisnięte do białości!

  9. Sierpień 1st, 2010 at 10:12 | #9

    Biegaj Mariusz biegaaaajjjjj!!!!!

  10. Sierpień 1st, 2010 at 10:38 | #10

    Trzymam kciuki! Powodzenia!!!

  11. B&B
    Sierpień 1st, 2010 at 11:38 | #11

    Mariusz, nie poddawaj się!

  12. Sierpień 1st, 2010 at 12:27 | #12

    BRAAAAAWOOOO !!!! GRATULACJE !!!!!!!!!!

  13. B&B
    Sierpień 1st, 2010 at 12:28 | #13

    GRATULACJE!!!

  14. Sierpień 1st, 2010 at 12:36 | #14

    Brawo Mariusz brawooo!!!!!!!!!!

  15. Sierpień 1st, 2010 at 15:50 | #15

    Mariusz wielkie gratulacje! Za ambicje i walkę!

  16. Sierpień 1st, 2010 at 17:13 | #16

    Dziękuję Wam wszystkim i każdemu z osobna BARDZO!
    Jak trochę odpocznę i ochłonę, napiszę więcej jak całe Mistrzostwa i przygotowania wyglądały z mojej perspektywy.
    Teraz wiem tylko tyle, że było ciężko, ale było warto.

  17. Joanna Zarychta
    Sierpień 1st, 2010 at 19:36 | #17

    ogromne gratulacje Mariusz 😉
    Tata na pewno jest dumny 😉

  18. kiczen
    Sierpień 1st, 2010 at 20:50 | #18

    Brawo!! Zasłużyłeś na wakacje:)

  19. Arti
    Sierpień 2nd, 2010 at 00:05 | #19

    Brawo Mariusz !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

    Widziałem finisz….dałeś z siebie w tym biegu grubo ponad 100% !!! Masz ducha walki, masz wiarę i osiągnąłeś wspaniały sukces ! Wiele przed Tobą a to był początek !

    BRAWO !!!!

  20. Kalach
    Sierpień 2nd, 2010 at 00:27 | #20

    gatulejszyn, zbieraj siły ;D

  21. Sierpień 2nd, 2010 at 09:13 | #21

    Gratulacje, pokazałeś jak walczyć i jak się biega maraton. Szacunek i wielkie brawa!!!

  22. Sierpień 2nd, 2010 at 10:06 | #22

    Brawo Mariusz. Gratuluję osiągniętego miejsca i postawy na trasie maratonu. Pokazałeś hart ducha i sportowe zacięcie. Jako Polak, kibic i Twój kolega jestem z Ciebie bardzo dumny, bo warunki było bardzo trudne, a ty się nie poddałeś. Wiem, że Twój organizm okupił to ogromnym wysiłkiem. Jeszcze raz serdecznie gratuluję i do zobaczenia w październiku podczas Biegnij Warszawo!

  23. MMM
    Sierpień 2nd, 2010 at 15:20 | #23

    Oglądałem całą relację na żywo w Eurosporcie (swoją drogą fajnie zrobiona nie tylko dla sympatyków maratonu 🙂 i widziałem zmagania z temperaturą i dystansem. Pełen szacun za wolę walki i wytrwałość. Posypało się wielu i szkoda że aż dwóch naszych. Widać w Twoim przypadku, że warto dawać szansę tym na których początkowo sie nie liczy. Powodzenia w dalszych startach, a ja pamiętając o Barcelonie treneuję z jeszcze większą motywacją do mojego debiutu we Wrocławiu 🙂 Pozdrawiam PS. powinni was puścić na trasę o 7.00, max. 8.00, bo kończyć w sierpniowe hiszpańskie południe maraton to jest chyba średnia przyjemność…

  24. rr
    Sierpień 2nd, 2010 at 15:43 | #24

    Też gratuluję, naprawdę widać było na mecie że dałeś z siebie wszystko. Nastepnym razem będzie jeszcze lepiej 🙂

  25. Tomek
    Sierpień 4th, 2010 at 10:11 | #25

    Panie Mariuszu – gratulacje za walkę do końca z przeciwnikami , upałem i własnymi słabościami podczas barcelońskiego maratonu. Podziwiam wysiłek włożony w przygotowania i start.

  26. Kosin
    Sierpień 4th, 2010 at 19:00 | #26

    Gratulacje Giża! Na płockich winiarach też Cię oglądali.

  1. Brak jeszcze trackbacków