Home > Aktualności > Obóz w Szklarskiej Porębie

Obóz w Szklarskiej Porębie

Od kilku dni jestem na obozie kadry Polskiego Związku Lekkiej Atletyki w Szklarskiej Porębie. Dostałem oficjalne powołanie, mam opiekę Trenera, Fizjoterapeuty, z którym nawet mieszkam w pokoju. Treningi idą całkiem nieźle, choć warunki na dworze są średnie z uwagi na odwilż. W tej chwili mamy odśnieżony stadion, nawet dzisiaj przed treningiem 20 minut szuflowałem, żeby zerwać ostatnią warstwę topniejącego lodu. Pierwsze dni w Szklarskiej zawsze mam trudne – wysokie tętno, czasem problemy ze snem. Specyficzny klimat daje swoje oznaki, więc działa.

poniżej powołanie na obóz we włoskiej Ostii – takie samo miałem do Szklarskiej Poręby.

Dla mnie takie powołanie to duże wyróżnienie, teraz pozostaje tylko trenować.

Dzisiaj robiłem ciekawy trening – bieg zmienny w II i III zakresie intensywności na dystansie 14 km. 1km w ok. 3:25, następny w 3:15 i tak dalej od początku. To cięższa forma niż bieg ciągły po 3:20. wydaję mi się, że również dużo efektywniejsza.

Be Sociable, Share!
Kategorie:Aktualności
  1. Styczeń 8th, 2011 at 20:41 | #1

    Ciekawe czy będziesz miał chwilę na wypicie filiżanki dobrej kawy i zjedzenie prawdziwej włoskiej pizzy 🙂

  2. Styczeń 8th, 2011 at 22:04 | #2

    Mam taką nadzieję!
    Kawę mają super w ośrodku, jedzenie też.
    Problem jest, że mieszkać będziemy na uboczu Ostii i nie ma tam życia poza sezonem, więc z dobrą pizzerią może być cienko 🙁

  3. Styczeń 9th, 2011 at 14:35 | #3

    To Włochy, tam musi być pizza. Doświadczenie mówi, że im większa dziura i koniec włoskiej cywilizacji tym pizza smaczniejsza 😉

  4. rafals
    Styczeń 11th, 2011 at 00:44 | #4

    trafił dziś w moje ręce wywiad z G. Gajdusem (Bieganie 12/2010). to co przeczytałem o problemach z załatwieniem obozów treningowych ze strony władz związkowych….grunt, że w końcu zostałeś doceniony 🙂
    ps. gdzie w tym roku będziesz „robił krwinki”?

  5. Styczeń 11th, 2011 at 11:58 | #5

    Jak już dostaniesz się do szkolenia, to jest wszystko dobrze, trudno się załapać, nawet jak wygrywasz Mistrzostwa Polski Seniorów kilka razy.
    Liczą się wyniki na zawodach międzynarodowych, o które z kolei jest trudno jak nie masz szkolenia.
    W Polsce zwyczajnie nie ma kasy i stąd cały problem. Najgorzej, że najwięcej brakuje na sport seniorowski, czyli ten najważniejszy. Młodzi mają pełno obozów, aż szkołę zawalają, a ukształtowany zawodnik, musi sam kombinować środki, zamiast skupić się na ciężkim treningu i odpoczynku.

    Ale wszystko można załatwić, jak się chce 🙂

  1. Brak jeszcze trackbacków