Home > Aktualności > 17 dni…

17 dni…

Dzisiaj ciężki dzień.

Rano wizyta u Szczepana – jego cudowne ręce i sposoby znowu sprawiły, że mogę biegać bez problemu(wczoraj po sile pomocnicze Achillesa znowu dokuczały).

Kolory tejpów są super, dobrze, ze nie biegam w spodenkach 🙂

Na treningu były 400 setki, biegałem w lesie z timerem. Nie ważna była prędkość, liczy się, że trening zrobiony – organizm popracował na większych prędkościach. Jestem 6 dni po zjeździe z gór, wiec to okres słabszej dyspozycji.

Wieczorem powtórka – znowu Szczepan i tym razem jego wykałaczki, a później znowu trening – Lubię to!

Be Sociable, Share!
Kategorie:Aktualności
  1. mala_jedna
    Kwiecień 1st, 2011 at 19:31 | #1

    taki Szczepan to Skarb!..:))))

  2. Kwiecień 2nd, 2011 at 16:51 | #2

    Tak to prawda!
    Dał mi też nowe narzędzie tortur – wałek z kolcami do masażu głowy. Boli strasznie, ale działa!

  3. Wojtek
    Kwiecień 4th, 2011 at 20:00 | #3

    a frezarka była po plecach ??? Aż boję się iść jak teraz tylko tapy są różowe…
    Mariusz powodzenia w Wiedniu!

  4. Kwiecień 5th, 2011 at 08:46 | #4

    Frezarka to sama przyjemność. Stali nade mną we trzech i kuli wykałaczkami – to były mocne wrażenia…

  1. Brak jeszcze trackbacków