Home > trening > 18 dni…

18 dni…

Do maratonu w Wiedniu zostało mi zaledwie 18 dni. To już kluczowy etap przygotowań, teraz muszę skupić się maksymalnie, żeby ostatnie momenty wykorzystać jak najlepiej.

co z tego wyjdzie – zobaczymy…Po półmaratonie moje morale poszło w dół, ale nie z takich opresji już wychodziłem. W poniedziałek zrobiłem tylko rozbieganie 20km, bo całe popołudnie wracałem do Warszawy.

We wtorek dzień pełen treningu. Rano 17 km i tempo dużo poniżej 3:50 na niskim tętnie i z wrażeniem, że biegnę wolno – super objaw! (najlepszy kilometr – 3:25 :), Po południu rozbieganie i rytmy, a wieczorem sauna i masaże wodne – najskuteczniejsza dla mnie odnowa biologiczna na zmęczone łydki.

Dzisiaj rano siła biegowa, a  po południu wizyta u Fizjoterapeuty Szczepana, bo noga znowu pokazuje swoje humory – musi jednak wytrzymać!

Samopoczucie we wtorek i środę jest dosyć podobne do zeszłego roku, po powrocie z Kenii. Jestem zmęczony, obolały, ale nogi niosą. W zeszłym roku w ostatnim okresie zrobiłem kilka błędów, między innymi trening tempowy na 12 dni przed Maratonem biegałem na stadionie, co kosztowało mnie później problemami z łydkami i ścięgnem Achillesa. W tym roku tego błędu nie popełnię – w zeszłym roku zmierzyłem specjalnie na takie treningi trasę w Wilanowie – dzisiaj sprawdzałem, po zimie znaki zachowały się doskonale.

Be Sociable, Share!
Kategorie:trening
  1. majorek
    Marzec 30th, 2011 at 21:12 | #1

    dzisiaj robiłem 600 metrówki w 2 minuty. Miałem też wrażenie że biegnę wolno, wogole łydki nie bolały. zrobiłem 8 na przerwie 3 minutowej. Aż sam się dziwiłem czy to na pewno jest 600 metrów 😀 Trzymam kciuki za Wiedeń !!;)

  2. Marzec 30th, 2011 at 21:23 | #2

    @majorek
    to się nazywa forma!

  3. Jakub Czaja
    Marzec 30th, 2011 at 23:04 | #3

    Będzie dobrze 🙂

  4. Krzysiek
    Marzec 30th, 2011 at 23:38 | #4

    Trasa Wilanow-Powsin przetrwala zime bardzo dobrze, testowalem ja pare tygodni temu i na Garminie 305 wyszlo mi 5km i 3 metry wiec i trasa dobrze wymierzona i gps dobrze dziala.;) Powodzenia w Wiedniu.:)

  5. Tomek G.
    Marzec 31st, 2011 at 14:48 | #5

    Nie ma to jak precyzyjne oko Mariusza, które mierzyło trasę 🙂
    Swoją drogą szkoda, że nie mam okazji potestować tej trasy ostatnio. Nawet nie wiem jak znaki wyglądają… 🙂

  6. Marzec 31st, 2011 at 22:32 | #6

    @Tomek G.
    Tomek, ale ludzie korzystają i się cieszą – dzięki Tobie!

  1. Brak jeszcze trackbacków