Home > Aktualności > minima na Igrzyska w Londynie

minima na Igrzyska w Londynie

Dzisiaj znane są już minima kwalifikacyjne do Igrzysk Olimpijskich w Londynie 2012 r. – link

W Maratonie to 2:15.00 – wydaje się to formalnością – niestety PZLA z pewnością wyznaczy trudniejsze normy (w tym roku aby pojechać na MIstrzostwa Świata do Korei trzeba mieć połamane 2:10.30, a norma IAAF to 2:17.00).

Oby Polski Związek Lekkiej Atletyki wziął pod uwagę myśl IAAF, aby w Maratonie startował jak największa liczba zawodników, aby zdobywali cenne doświadczenie, by rywalizować skutecznie w kolejnych Igrzyskach. W 2016 roku w Rio de Janeiro będą podobne warunki jak w Atenach w 2004, gdzie wygrał Europejczyk Stefano Baldini. W takich biegach mamy szanse z Afrykanami i na to bardzo liczę.

W tej chwili na stronie www.pzla.pl znajduje się informacja, że minima są trudne – link

Be Sociable, Share!
Kategorie:Aktualności
  1. Tomek G.
    Kwiecień 15th, 2011 at 17:32 | #1

    Widocznie zdaniem PZLA cierpimy na nadmiar wspaniałych zawodników, którzy spokojnie łamią 2:11.
    Szkoda, że zamiast dawać zawodnikom szanse na zdobycie doświadczenia, obycie na wielkich imprezach podcina im się skrzydła…

  2. Kwiecień 15th, 2011 at 20:40 | #2

    PZLA niestety woli „inwestować” w inne konkurencje niż maraton. Bo przecież maratończycy przygotowują się za pieniądze podatników, a potem bezczelnie zarabiają na komercyjnych biegach…. Cóż brak słów. Do Rio długa droga, do tego czasu będziesz łamał 2:10:30, więc nie ma co się martwić 😉
    Pozdrawiam!

  3. marsikor
    Kwiecień 16th, 2011 at 08:32 | #3

    Podczytuję czasem o Pana pasji i uczestniczyłem w kilku wyzwaniach na Nike+. Nie mogę suę powstrzymać przed zamieszczeniem rywalizacji z ostatniego Tokyo Marathon 2011 – szczególnie od 4 minuty filmiku do końca
    http://www.youtube.com/watch?v=StGekhxY-qg
    Jestem po wrażeniem od ponad tygodnia. Trzymam kciuki za udany Wiedeń bardzo mocno!

    Tutaj czasy piątek i ostatniego maratońskiego ogonka tego gościa – 23 letni biegacz amator z Japonii. Całość 2:08:37 – 3 miejcsce. Rok wcześniej był sensacją Tokyo Maratonu z czasem 2:12:36
    KAWAUCHI,Yuki (15:00) (14:54) (15:04) (15:07) (15:05) (15:47) (15:51) (6:52)

  4. Tomek C.
    Kwiecień 16th, 2011 at 21:13 | #4

    Spokojnie i masz już 2.10.00 połamane w Wiedniu jutro!!!
    Powodzenia!!!!!!!!!!!

  5. Krzysiek
    Kwiecień 17th, 2011 at 07:46 | #5

    Jeszcze raz powodzenia! I mam nadzieje, ze live streamy beda dzialac i da rade podejrzec walke na trasie. 🙂

  6. Outsider991
  7. Kalach
    Kwiecień 17th, 2011 at 09:24 | #7
  8. Krzysiek
    Kwiecień 17th, 2011 at 12:33 | #8

    Dobra decyzja o zejsciu z trasy – skoro widac bylo, ze nie ma szansy skonczyc w sensownym czasie to lepiej to uciac jeszcze w momencie kiedy mozna to potraktowac jak mocny trening a nie ‚zuzywac forme’ na cos z czego i tak juz ciezko byloby cokolwiek wycisnac. Jeszcze beda okazje powalczyc o Londyn, trzymam kciuki!:)

  9. RobertD
    Kwiecień 17th, 2011 at 15:11 | #9

    Chyba nie było zbyt dobrych warunków do bicia rekordów. Oczywiście z trasy się schodzi na 20-30-tym km jeśli nie ma szans na dobry wynik. Dobra decyzja. Gratulacje dla Henryka Szosta, na mecie był wykończony, dał z siebie wszystko. 2:12 to dosyć dobry rezultat. Gratulacje też dla Przemka Giżyńskiego 2:26 to chyba jego nowa życiówka?

  10. Kwiecień 17th, 2011 at 15:56 | #10

    Nie ma co się łamać! Prawdziwych mistrzów poznaje się po tym jak podnoszą się po porażkach! Głowa do góry, cały sezon przed Tobą!

  1. Brak jeszcze trackbacków