Home > zawody > pierwszy sprawdzian po kontuzji na duży +

pierwszy sprawdzian po kontuzji na duży +

Pobiegłem dzisiaj 29:54 w Lesie Kabackim podczas Grand Prix Warszawy. Szkoda, że nie na tradycyjnej trasie, bo byłoby odniesienie do historii i mógłbym założyć kolce. Nowa trasa wprawdzie w większości wiodła po Lesie Kabackim, jednak częściowo ubitymi i kamienistymi drogami gruntowymi. Organizatorzy mówią, że było 10 km, około tego dystansu pokazały też GPSy.

Jak mogłem odpuścić bieg, którego start odbył się 400 m od mojego domu…

Wczoraj wróciłem z obozu, jest to dobry czas na start, szczególnie, że ostatnio startowałem 10 maja. Z powodu kontuzji wracałem do treningu długo. W czerwcu zrobiłem tylko 5 treningów biegowych, w lipcu 30 kilometrów tygodniowo. Sierpień był był już zdecydowanie lepszy, bo udało się wykonać kilka dobrych treningów i uzyskać niezłą objętość –  hm… aż nie wierzę – prawie 600 km. Do tego sporo czasu w górach.  Mimo, że nie jestem idealnie przygotowany biegowo, to siłę ogólną mam zrobioną jak nigdy. Od początku czerwca, średnio 45 minut dziennie ćwiczeń stabilizujących, do tego dużo więcej rozciągania niż zwykle, sporo też w ostatnim czasie pływam, bo 2-3 razy tygodniowo.

Teraz mam nadzieję, że wszystko będzie już dobrze, dzisiaj kontuzja została poddana mocnej próbie i jak na razie jest obiecująco – nie daje o sobie znać i ani mi się waż!!!

Zdjęcia już niedługo na maratończyk.pl

Be Sociable, Share!
Kategorie:zawody
  1. Wrzesień 4th, 2011 at 12:50 | #1

    Widziałem na trasie i przy podium licznych fotografów. Pięknie proszę o namiary na zdjęcia 🙂
    lub o wysłanie na poczta@mariuszgizynski.pl
    Dziękuję!

  2. Wrzesień 4th, 2011 at 12:58 | #2

    Kontuzje to nic fajnego, gratulacje udanego startu 🙂

  3. Wrzesień 4th, 2011 at 16:15 | #3

    Tak trzymać Mariusz! Fajnie, że nic Ci już nie dolega. A coś się mówi o pażdziernikowym biegu na pradze? 🙂

  4. Abdul wisi mu lacha ;)
    Wrzesień 4th, 2011 at 16:30 | #4

    Gratulacje świetny wynik ! mam pytanie po ile powinienem biegać 400 metrów jeśli dychę biegam w 33 minuty i na jakiej przerwie…. czy od czegoś innego to zależy ??? ile powtórzeń ? jak długa musi być przerwa jeśli w niedziele biegam 10 km na maxa ? 3-4 dni ?

  5. Wrzesień 4th, 2011 at 18:30 | #5

    Gratuluję Mariusz, jeszcze trochę i będzie gaz!

  6. Wrzesień 4th, 2011 at 20:21 | #6

    Dzięki za gratulacje!
    Abdulu, nie jest łatwo odpowiedzieć na Twoje pytanie. Wiele zależy od poziomu treningowego, jaki to etap przygotowań i jak reagujesz na taki trening, gdzie będziesz go wykonywał itd. Generalnie to 500 setki, 400 setki, czy 300 setki robi się z prędkością większą niż startowa, w dużej ilości 15-30 na przerwie takiej długości jak wysiłek lub krótszej. Ja dodatkowo dzielę sobie ten trening na serie np. 4x5x400m, dłuższa przerwa to 3-4 minuty.
    Jeżeli 400-setki mają być ostatnim treningiem na 3-4 dni przed biegiem, to robi się je spokojnie, na dużym luzie i w ilości ok. 8-12 sztuk.
    Powodzenia!

  7. Wrzesień 4th, 2011 at 22:45 | #7

    To wreszcie jesteś na dobrej drodze po kolejne życiówki.

  8. Wrzesień 8th, 2011 at 11:54 | #8

    eeee, tam i tak ja jestem najszybszy w tym lesie, pewnie Mariusz jechał na rowerze;)

  9. Wrzesień 8th, 2011 at 14:56 | #9

    @kuba wisniewski
    Wiem, że trenujesz w Kabatach od dzieciństwa i znasz las jak własną kieszeń, ja dopiero 7 lat, ale tak się złożyło, że mam rekordy na 2 różnych trasach – wyniki zatwierdzono, więc to mój las! 🙂

  1. Brak jeszcze trackbacków