Home > trening > ach te góry…

ach te góry…

Dzisiaj zrobiłem kolejny interwał. Po ostatnim – niedzielnym, czekałem aż do dzisiaj, żeby mocno się zmęczyć. W niedzielę 12 lutego zaraz po powrocie z obozu, startuję w Diekirch w Luxemburgu, więc taki trening jak najbardziej się przyda. Trzeba też wykorzystać pobyt w ciepełku 🙂

No i się zmęczyłem. Biegałem w lesie na długiej trawiastej ścieżce. 6 z 8 odcinków w kolcach Nike Wafle Racer XC – świetne buciki!, a 2 pierwsze na rozgrzewkę  w treningówkach – Lunarglidach.

Z każdym kolejnym powtórzeniem było coraz trudniej, to po prostu góry o wysokości 2350 m n.p.m. Ja mam tu problemy zwłaszcza z oddychaniem, bardzo głośno i intensywnie się wentyluję, jednak i tak nie jest to wystarczające, aby dotlenić organizm. Skutkuje to takim stanem, że po ok. 90 sekundach wysiłku sztywnieją najpierw ręce, a później nogi – masakra 🙂

tak wyglądały odcinki i średnie tętna – ostro.

Jestem jednak bardzo zadowolony. To mój najlepszy trening w tym roku. Trenuję, a noga nie strajkuje. Wszystko idzie w dobrym kierunku.

Be Sociable, Share!
Kategorie:trening
  1. Michu87
    Luty 4th, 2012 at 22:00 | #1

    to się nazywa walka z własnymi słabościami 😀
    za czasy szacunek 🙂

    z niecierpliwością czekam na pierwszy start na pewno dasz ostro wszystkim popalić z nową życiówką na mecie 😀

  2. Luty 5th, 2012 at 10:49 | #2

    @Michu87
    Najważniejszy będzie strat w połowie kwietnia, ale już w przyszłą niedzielę, byłoby super przybiec przed wszystkimi. Jednak pierwszy start po długiej przerwie to wielka niewiadoma, szczególnie po górach.

    Niestety wczoraj to nie były tysiące, wtedy to byłbym już gotów na każdego rywala. Różnice między kolejnymi odcinkami polegają na tym, że w jedną stronę było z wiatrem i ogólnie lekko z górki, choć w terenie pofałdowanym, a z powrotem, to lepiej nie mówić 🙂

  3. Michu87
    Luty 5th, 2012 at 15:01 | #3

    ojjj tam ale i tak jestem pod wrażeniem 😀

    Sam kiedyś bym chciał tak wyjechać w góry ostro potrenować przed olimpiada 🙂
    Może kiedyś mi się uda. Bo jednak takie wysoko górskie treningi to b.dobra sprawa nie.
    Na pewno jeden obóz zaplanuje sobie w szlarskiej, a co to dalej będzie to się okaże .

    Najważniejsze to żeby zdrowie było 🙂

  4. Luty 5th, 2012 at 23:25 | #4

    181 bpm to faktycznie się nie obijałeś!!!
    ja dzisiaj zrobiłem 18 km przy – 18 st C i dopiero mi teraz kości odmarzają

  5. Luty 6th, 2012 at 07:54 | #5

    @dymek
    Już dzisiaj zaczynam śledzić prognozy. W niedzielę w Luksemburgu -1 i pełne słońce, więc 🙂

  6. Michu87
    Luty 6th, 2012 at 18:44 | #6

    @Mariusz Giżyński

    -1 chciałbym żeby u mnie tyle było to bym powiedział że się coś gorąco się zrobiło hehe:D

  7. kiczen
    Luty 7th, 2012 at 08:44 | #7

    po takim trening to moc będzie w Diekirch:) szczególnie na schodach 😀

  8. Luty 7th, 2012 at 12:02 | #8

    @kiczen
    ach te starty po długiej przerwie – nie mogę się doczekać, a zarazem stresik jak za juniora 🙂

  9. Michu87
    Luty 7th, 2012 at 12:11 | #9

    ale ten stresik to zawsze taki pozytywny:)

    nie ma to jak czasy za juniora to racja co tam było stresu 😛

  1. Brak jeszcze trackbacków