Home > Aktualności > bieg podwójnie zmienny

bieg podwójnie zmienny

W piątek tuż przed wyjazdem na obóz podłoże wreszcie było super, jednak wiało. Dlatego też bieg zmienny kilometr na kilometr dodatkowo przez wiatr był trudniejszy. Z wiatrem miałem nawet 2:54, a pod wiatr 3:08. Przy takim treningu problemem nie są szybsze odcinki, ale te odpoczynkowe, pokonywane w tempie zwykłego rozbiegania.

Na trasie Powsin-Wilanów, tam gdzie zazwyczaj robię treningi specjalistyczne na 2,5km trasy stoi sobie automat z napojami izotonicznymi Powerade. Wystarczy zabrać do kieszeni piątkę i sprawa załatwiona 🙂

Dzisiaj nocka będzie już na 1700 m n.p.m. w Albuquerque, powrót prosto na Półmaraton Warszawski. Okres pobytu w Stanach będzie tym najważniejszym, gdzie próbować będziemy zrobić najlepsza pracę w karierze biegacza Maratończyka, oby wszystko poszło po myśli…

Be Sociable, Share!
Kategorie:Aktualności
  1. Outsider991
    Luty 25th, 2012 at 13:59 | #1

    Powodzenia Mariusz, ale przede wszystkim zdrowia :]

  2. antek
    Luty 25th, 2012 at 20:14 | #2

    Najważniejsze w Twoim wieku to nie szarżować. Organizm nie regeneruje się jak u młodziaków. Twoją bronią będzie wydolność! Wykorzystaj te niesamowite warunki jakie Wam daje WP, potrenuj, a na pewno uda się jeszcze urwać trochę sekund z życiówki. Tym bardziej, że bieg zapowiada się idealnie pod Ciebie. Lepiej już być nie mogło.

  3. Luty 26th, 2012 at 16:48 | #3

    @antek
    Dzięki, oczywiście będę uważał.
    Do narzekania na WP dużo brakuje, warunki jak na Polskę są dobre, ale do niesamowitych to jeszcze duuużo brakuje. Jeżdżę trochę po Świecie i widzę jak trenują moi rywale, również Ci, z którymi wygrywam i wiem jak wygląda ich „baza treningowa” i jakie mają dzięki temu możliwości.
    Każdy zawodniki chciałby optymalnie wykorzystać swój talent, ja wiem ile można jeszcze ulepszyć, można by… dlatego wszystkimi sposobami i kanałami staram się przekonać kolejnych Partnerów do współpracy, wszystko po to, żeby biegać szybciej.
    Oczywiście moje warunki do treningu z roku na rok są coraz lepsze, jak też życiówki, tylko to jest tak, jak z pewną reklamą banku i instrumentami muzycznymi.

  4. Luty 26th, 2012 at 21:47 | #4

    Całe wiadro Powerade za piątaka?! Ostro!
    Mariusz trzymam kciuki-postaram się wpaść do Warszawy 25go 🙂

  5. Luty 26th, 2012 at 23:18 | #5

    przyjedź Aro, zrobisz trochę fotek.

  6. Luty 27th, 2012 at 04:46 | #6

    @Arek
    Zapraszam! Cykniesz może coś przy Stadionie Narodowym, gdzie w tym roku jest start i meta, a także na moście Poniatowskiego (pierwszy i ostatni kilometr) – może to Cię dodatkowo przekona :), bo miejsca ciekawe!

  1. Brak jeszcze trackbacków