Archiwum

Archiwum dla Marzec, 2019

mezocykl treningowy w górach – mój najważniejszy okres przygotowań do Maratonu

Marzec 30th, 2019 5 komentarzy

Wyjazd do Nowego Meksyku był najważniejszym okresem przygotowawczym do wiosennych Mistrzostw Polski. Przez całą zimę trenowałem, „zbierałem energię i zdrowie”, żeby w marcu potrenować jak najwydajniej. Nie znaczy to, że jak najmocniej, bo w górach, tego zrobić się nie da – jestem tego pewien, że nie w moim przypadku. Trenować tak, żeby w dniu próby być możliwie najwytrzymalszym, najsilniejszym – zwyczajnie – „żeby się trenować”. Czytaj więcej…

Brunssum 10 km

Marzec 24th, 2019 4 komentarze

W ubiegłym roku zaraz po powrocie z obozu w Albuquerque robiłem trening – 7 km biegu ciągłego średnio po ok. 3 min / km. Wtedy powiedziałem sobie, że następnym razem po obozie w tym miejscu muszę wystartować na dyszkę. Tamtego dnia czułem się wprost doskonale.

Dzisiaj było trochę inaczej. Mimo, że obóz dobrze przetrenowany, a ostatnie dni łagodne, nie biegło mi się dobrze…

Ostatecznie uzyskałem wynik 30:07, a jak to dokładnie było: Czytaj więcej…

najdłuższe tempo obozu

To był bardzo dobry trening, choć być może sam w sobie niezbyt imponujący jeśli chodzi o tempo biegu, czy długość przerw odpoczynkowych…

Biorąc jednak pod uwagę, że to już koniec 3 tygodnia obozu i zmęczenie zaczynało się nawarstwiać, można go uznać za solidnie zamocowaną cegiełkę. Czytaj więcej…

Wiązowska 5-tka

Marzec 4th, 2019 1 komentarz

Ostatni raz we Wiązownej pobiegłem jakieś 13-14 lat temu, też na 5 km. Był to malutki bieg, tak samo jak Półmaraton. Pamiętam, że na innej niż obecna trasie. Do 4 km biegłem w grupie, żeby zaatakować kilometr do mety i wygrać zawody.

W tym roku to już zupełnie inna impreza – z rozmachem i z dużą frekwencją. Ciągle bieg nie ma konkurencji w tym czasie, Wiązowna jest położona bliziutko od Warszawy, a więc wszystko się zgadza.

Co najfajniejsze, to organizatorzy łączą wyczyn z bieganiem masowym – czyli tak, jak moim zdaniem być powinno: Bardzo dużo osób na trasie i staranie o dobre wyniki na mecie. 

W tym roku wśród wyczynowców brylowały kobiety. Bardzo wartościowe wynik uzyskały szczególnie Iza Trzaskalska 1:12.38 w półmaratonie i Ania Gosk 15:58 na 5 km (Iza ostatnie 6 km biegła już sama, gdzie nie był to łatwy odcinek trasy, ponieważ było lekko pod wiatr, jeszcze trudniejsze zadanie miała Ania, która praktycznie całą trasę 5-tki biegła samotnie). Także druga i trzecia na mecie „Połówki” Ola Lisowska i Angelika Mach odpowiednio 1:14.03 i 1:15.37. Warto wspomnieć, że na mecie meldowały się odpowiednio na 9-tym, 12-stym i 15-stym miejscu! Poziom dziewczyn był wysoki!

Ja na 5 km miałem wielu młodych rywali na starcie. Szybkich, biegających 5-10 km i bieżnię, między innymi (z przed chwili) Halowy Mistrz Polski juniorów na 3000 m. Cieszę się z tego zwycięstwa i wyniku 14:38. Idę krok po kroku z moją formą. Po słabym crossie w Hannout 20 stycznia, teraz było już całkiem dobrze. Jak było od początku: Czytaj więcej…

Kategorie:Aktualności, Relacja