Archiwum

Archiwum autora

pożyteczne bieganie

Sierpień 31st, 2013 3 komentarze

Rawicz_1Wracając z obozu odwiedziliśmy z kolegą z klubu Michałem Kaczmarkiem Zakład Karny w Rawiczu.

W ramach resocjalizacji pracownicy Służby Więziennej realizują program biegowy, którego kulminacją jest półmaraton – w tym roku odbędzie się on 5 października.

Mieliśmy przyjemność wspomóc akcję swoją obecnością Czytaj więcej…

Kategorie:Aktualności

Maraton w Moskwie

Sierpień 17th, 2013 3 komentarze

MoskwaPodczas rywalizacji maratończyków emocji z pewnością nie brakowało.

Oglądaliśmy rywalizację wspólnie z czołówką naszych reprezentantów na czele z Heniem Szostem. Wszyscy wymieniali się swoimi spostrzeżeniami, wszyscy przeżywali wyścig. Czytaj więcej…

Kategorie:Aktualności

Szklarska Poręba

Sierpień 16th, 2013 4 komentarze

SzklarkiOd 4 dni jestem w Karkonoszach, mija miesiąc treningu, dzisiaj przebiegłem kolejny długi bieg – już 18 km, co jest, oby nie zapeszyć, najlepszym stanem do ponad 8 miesięcy.

W Szklarskiej sporo można poprawić, ale generalnie jest fajnie, pogoda dopisuje, na „Zakręcie” zmieniają asfalt – tylko trenować!

Z pewnością nie wszyscy odwiedzający mekkę polskich biegów długich wiedzą, że wodospad Szklarki(na zdjęciu) znajduje się o jakieś półtora kilometra od słynnych Regli. Czytaj więcej…

Kategorie:Aktualności

4 x 10 km

Sierpień 4th, 2013 5 komentarzy

Zamykając drugi tydzień biegania mam zaliczone cztery dziesięciokilometrowe rozbiegania. Jedno nawet 11 km po 4:05. Wkładka z wyciętym miejscem na 2 i 3 palec działają. Do tego dołożyliśmy ze Szczepanem z Fizjoperfekt.pl cienką podkładkę pod stawy śródstopno-paliczkowe i analogiczne długie kości śródstopia na pewnym ich odcinku.

Dzisiaj nawet sesja stabilizacji i biegowa bez leków przeciwbólowych, co uważam za dodatkowy duży sukces. Do pełnej sprawności i powrotu, a zarazem momentu w leczeniu, kiedy wreszcie zaczyna się myśleć o treningu, a nie kontuzji, jeszcze trochę. W planach jest obóz w Szklarskiej Porębie 12-29 sierpnia – jestem dobrej myśli, że wszystko się ułoży i po tak długim czasie oczekiwania powrót do biegania jest coraz bardziej realny. Czytaj więcej…

Kategorie:trening

kolejny start

Lipiec 30th, 2013 4 komentarze

Po kolejnym miesiącu przerwy znowu ruszyłem na biegowe trasy. Odpukać w niemalowane, jest dobrze! Taktyka tym razem jest, powiedziałbym kiedyś barbarzyńska, ale wydaje się, że nie mam innego wyjścia.
Po ostatnim leczeniu płytkowym czynnikiem wzrostu i lekiem ortokine miałem długą przerwę, ponieważ trzeba było dać trochę czasu, później mimo 3-tygodniowego wejścia w bieganie minutówkami znowu bolało. Lekarze mówili, że trzeba czasu, więc czekałem. Byłem już zdecydowany, że poddam się każdej operacji, jeżeli będzie taka konieczność. Niestety nie ma nawet małej gwarancji, że proponowane sposoby „cięcia” pomogą. Staram się skonsultować to z innymi dobrymi specjalistami, a tu jak wiadomo znowu trzeba czekać.
W tej chwili po prostu biegam, biorę leki przeciwbólowe – wóz albo przewóz, może jak uraz będzie wyraźny, to w końcu będzie wiadomo co leczyć, bo od początku walki ani śladu kontuzji w badaniach obrazowych…

Mam teraz wkładki swojej roboty, które przynoszą najlepszy efekt, dzisiaj 6 dzień biegania szóstek-ósemek i jest pięknie 🙂

Kategorie:Aktualności

She Runs The Night

Lipiec 13th, 2013 3 komentarze

Ostatnie miesiące to czas wytężonej pracy przy organizacji biegu She Runs The Night, ale jak patrzy się na tak zadowolone dziewczyny, to jest to najlepsza nagroda

Kategorie:Aktualności

Zakopane

Lipiec 6th, 2013 3 komentarze

Bieganie ciągle ciężko nazwać bieganiem, choć przeszedłem do 6-ściu 3-minutówek, przerywanych 2-minutowym marszem, ale za to przeżyłem piękną rowerową przygodę.

Pojechaliśmy z Zakopanego w stronę Łysej Polany, gdzie jest długi podjazd. Mam rower z 21 ząbkami z tyłu, więc trzeba jechać tylko szybko, żeby się nie zatrzymać. Do rozjazdu na Łysą Polanę i Nowy Targ było całkiem fajnie, jednak „ogień w nogach i krew w płucach” jak na zawodach biegowych po dłuższej przerwie można było odczuć.

Później jechaliśmy długim zjazdem(choć nie trzeba pracować pedałami wolę jednak podjazdy, bo jakoś niewygodnie, kark boli i strasznie niebezpiecznie), dalej kilka lekkich dłuższych podjazdów i po jakiejś godzinie i 15 minutach poczułem, że coś jest nie tak, kadencja spada, nogi odmawiają posłuszeństwa, przed oczami lekkie mroczki 🙂 wiadomo – zjazd energetyczny. Zaskoczyło mnie to nieźle, bo na rowerze nigdy tego nie posmakowałem. Spowodowała to długa przerwa od intensywnych wysiłków powyżej godziny. Izotonik, który miałem w bidonie, w tej sytuacji niewiele dał, więc szybko zatrzymaliśmy się w sklepie po colę i czekoladę – to mi uratowało życie, bo do domu było jeszcze 25 km z kilkoma dużymi podjazdami. Towarzysząca mi Kasia Dziwosz, która też podczas leczenia kontuzji „leczy się rowerem”, miała ze mnie niezły ubaw 🙂 Krótki postój i uzupełnienie baków na szczęście pomogło i nawet końcówka nieźle wyglądała. Zaliczone 58 km po górach, było super!

Kategorie:Aktualności

Odwiedziny Szkoły Podstawowej nr 3 w Płocku

Czerwiec 29th, 2013 Brak komentarzy

Miałem wielką przyjemność odwiedzić Szkołę Podstawową nr 3 w Płocku przy okazji podsumowania wzmagań sportowych na przestrzeni całego roku szkolnego.

Urzekło mnie to, jak fantastycznie Nauczyciele i Dyrekcja zaszczepiają nawyki sportowe i rekreacyjne w młodym pokoleniu. Genialny jest pomysł na pokonanie Maratonu – tak dzieci pokonują cały Maraton! Jednak spokojnie – mają na to cały rok. Większości się udaje i odnoszą z tego wielką radość.

Miewałem okazję prowadzić trening dla setki biegaczy, jednak pierwszy raz dla tak dużej grupy pełnych energii dzieci. Jakoś udało mi się zapanować nad małymi sportowcami, ale w biegu na 300 m przegrałem z niejednym 🙂

Kiedy będziemy posyłać Zosię do szkoły, to właśnie takiej będę szukał.

Informacja na temat naszego spotkania (link)

 

Kategorie:Aktualności

raczkowanie

Czerwiec 24th, 2013 5 komentarzy

Od 6 dni, po półtoramiesięcznej przerwie wróciłem do biegania. Właściwie chodzi o marszobieg. Początkowo było 6 x 1 min. biegu, przerwa minuta w marszu, później 8 x 1 minuta. Dzisiaj będzie 10 x 1 minuta i tak jeszcze przez ok. 2 tygodnie będę dodawać po kilka minut.

Myśl jest taka, żeby po długim leczeniu pozwolić układowi ruchu na oswojenie się na powrót z bieganiem. Lepiej wykazać się „anielską cierpliwością” niż znowu wrócić do lekarzy 🙂

 

Kategorie:Aktualności

najtrudniejsze zawody

Mało ostatnio piszę na blogu, jednak ile można pisać o kontuzji…

Walka wciąż trwa, poprawa jest, choć postępuje w żółwim tempie. Kolejne badania nie pokazują nic – wszystko niby zdrowe, a podczas biegania stopa wciąż dokucza.

W tej chwili próbujemy terapii lekiem Ortokine, chodzi o leczenie z użyciem własnych komórek macierzystych pozyskiwanych z krwi z domieszką leku Ortokine. Mam wielką nadzieję, że metoda zadziała.

Międzyczasie testuję też 5-te wkładki ortopedyczne, tu też idę w coraz lepszym kierunku i tu postęp jest również powolny.

Wczoraj po meczu Ligi Mistrzów, któryś z piłkarzy z Dortmundu powiedział, że nie ma w sporcie nic gorszego niż przegrać w finale, kiedy było już tak blisko. Często mówi się, że porażka jest tragedią, jednak w obliczu długo ciągnącej się kontuzji, chciałoby się przegrywać każdego dnia.

Kategorie:Aktualności