Archiwum

Archiwum autora

ostatnie trudne dni

Marzec 22nd, 2012 6 komentarzy

Los mnie ostatnio nie oszczedza. Zawsze mówilem, że w treningu szczęście ma minimalne znaczenie, wiec pewnie to po części wynik moich błędów. Tak, czy inaczej po wcześniejszym poradzeniu sobie z bólem nad kostką, ostatnio musiałem pauzować przez kaszel. Zatkane drogi oddechowe to dla biegacza trudna sprawa. Całe szczęście nie było gorączki, więc nie powinno się to wiązać z dużym osłabieniem. Po wspomnianych 2 dniach przerwy i leżeniu w łóżku, poniedziałek i wtorek tylko truchtałem, kaszląc i smarkając. Dziaj udało mi się zrobić dziesięć 400-setek, więc tredycyjny trening przed półmaratonem. Tempo było ok, mleczan i tętno oczywiście trochę podwyższone, bo i oddychało się jeszcze niezbyt naturalnie.

Nie miałem szczęścia do pogody – 2 pierwsze trudne i długie treningi wypadły w wietrzne dni. Choć było dosyć ciepło, to czynnink chłodzenia wiatrem był spory, a niska wilgotność powietrza i unoszący sie w powietrzu pył z pewnością nie są dobre dla naszych płuc i oskrzeli. Cieszę się jednak, że jest coraz lepiej i mimo, że nie przepracowałem obozu tak jak bym sobie wymarzył.

Jutro już wracamy do domu, żeby w niedzielę przetrzeć się ekstremalnie w Półmaratonie Warszawskim. Frekwencja ma być duża, a takie własnie biegi lubię najbardziej. Szkoda tylko, że meta jest przy stadionie, a nie na stadionie, bo ktoś zapomniał zaplanować bieżnię. W Amsterdamie 15 tysięcy osób zaczyna i kończy Maraton na Stadionie Olimpijskim, u nas nigdy się tak nie stanie, co uważam, za niezłą pomyłkę.

Tak sobie myślę – kiedy wreszcie moje całe przgotowania przebiegną bez żadnych utrudnień? Wierzę, że kiedyś jeszcze tak będzie!

Mimo wszystko wracam pełen nadziei, że ten sezon będzie dla mnie dobry, że uda się urawać kolejne minuty. Jest taka biegowa prawda, że lepiej być niedotrenowanym niż przetrenować – i tego będę sie teraz trzymał 🙂

Ośrodek „The in at Paradise” Pana Antoniego Niemczaka zapamietam bardzo dobrze, bo panuje tu miła, rodzinna atmosfera – dla biegaczy idealna.

Kategorie:Aktualności

Freewolność

Na potalu Bieganie.pl pojawił się fajny konkurs – można wygrać 2 pary Nike Free ID. Wystarczy puścić wodze fantazji i napisać parę ciekawych słów o naturalnym bieganiu.

Ja używam Nike Free już od 2006 roku i jestem przekonany, że dzięki nim w bieganiu idzie mi coraz lepiej.

Czytaj więcej…

Kategorie:Aktualności, Nike

trening w Albuquerque

Marzec 14th, 2012 4 komentarze

Flaga przed domem, to częsty obrazek. Amerykanie z dumą pokazują swoje przywiązanie do ojczyzny i do symbolu swojego narodu – jakoś im się nie dziwię, żyją tu sobie bardzo spokojnie.

A ja powoli wychodzę z cienia(jak symbolicznie pokazuje zdjęcie), bo i treningi idą coraz lepiej. Czytaj więcej…

Kategorie:Aktualności

kilka zdjęć i filmik

Marzec 14th, 2012 2 komentarze

Ostatnio znalazłem troszkę więcej czasu i zebrałem się do przebrania zdjęć i dokończenia filmiku z Diekirch. Biorąc pod uwagę jaki trudny był ubiegły roku, wszystko wspominam bardzo miło, a szczególniea obóz w Font Romeu, który był swego rodzaju powrotem do biegania, trudnym, ale skutecznym – może to wszystko dlatego, że był jednocześnie świetnymi wakacjami…

 

Font Romeu 2011 r.

Był to obóz wprowadzający do biegania po kontuzji. Nie mogłem ciężko trenować, a efekty jakie miałem jesienią były zadziwiające. Jadąc w góry odwiedziliśmy m.in. Costa Brava i zamki Katarów. To były fantastyczne wakacje!

dodałem też kilka zdjęć do Galerii m.in. Venlo, Pasłęk, czy Bieg Konstytucji i Niepodległości.

a tu już o wakacjach mowy nie ma – tu była przede wszystkim walka!

Maraton w przygotowaniach

Marzec 11th, 2012 7 komentarzy

W sobotę przyszedł czas na jeden z najważniejszych i najtrudniejszych treningów w przygotowaniach do Maratonu. Mowa o „czterdziestce”, czyli klasycznym dłuuuugim wybieganiu z rosnącą intensywnością. Głównym celem tej jednostki treningowej jest przemęczyć mocno układ ruchu, aby ten element lepiej funkcjonował podczas walki na zawodach w jej newralgicznym momencie.

Bardzo lubię tego typu treningi, gdzie długa, ciężka praca w dużej mierze zależy od woli walki. Kiedy przychodzą moment kryzysów, kiedy naprawdę trzeba sięgać po głębokie rezerwy.

Jest to też trudny trening, ponieważ jest dosyć niebezpieczny. Źle wykonany i później źle zregenerowany, może doprowadzić do problemów w dalszej części przygotowań i w konsekwencji słabego wyniku w Maratonie. To była moja 4-ta czterdziestka, więc wiem już więcej jak i ile mogę dać z siebie na takim biegu. Myślę, że zrobiłem ją najlepiej z dotychczasowych, choć okaże się to dopiero w przyszłości.

Najtrudniejszy był początek i koniec treningu. Początek przez kolkę, a koniec przez duże zmęczenie. Czytaj więcej…

Kategorie:Aktualności, trening

zaczęło się…

Marzec 7th, 2012 3 komentarze

Jestem już dzisiaj w 11-stym dniu treningowym, więc obóz się zaczyna na dobre. Pierwszy tydzień był aklimatyzacyjny z długim 35-cio kilometrowym rozbieganiem na jego koniec. W tygodniu wyszło blisko 200 km, więc biegania było sporo, w tym krótki interwał, podbiegi pod górkę i przebieżki. Nie zapominałem też o sprawności i odnowie biologicznej. Generalnie wszystko zaliczone na +

Dzisiaj przyszegł czas na pierwszy trening specjalny, czyli to co naprawdę ma największy wpływ. Czytaj więcej…

Kategorie:Aktualności, trening

Nowy rekord Polski

Od wczoraj Rekodr Polski wynosi 2:07.39 za Sprawą Henia Szosta, który fantastycznie podbiegł w Japońskim Maratonie Lake Biwa. To niesamowity postęp dla polskiego Maratonu i cieszą się z tego razem z Heniem. Jak widać każdy Polak może się poprawiać i przesuwać swoje granice. W tej chwili 2:10.30 nie jest czymś wyjątkowym i dlatego jeszcze bardziej wierzę, że mogę tego dokonać. Mam również nadzieję, że wczorajszy wynik poprawi sytuację biegów długich w naszym kraju – polepszą się warunki treningowe i zaangażowanie sponsorów. Oby jeszcze lepszy wynik padł w Londynie.

Zaraz idę na trening naładowany nową energią, w końcu wiele razy trenowałem i rywalizowałem z Heniem.

Rewelacja!

Kategorie:Aktualności

Albuquerque – trening w górach

Od niedzieli trenuję w Albuquerque w stanie Nowy Meksyk. Warunki są bardzo korzystne, 15 stopni Celsjusza i słońce. Wczoraj wprwadzie mocno wiało i było spore zachmurzenie, ale natet teraz jest już bardzo przyjemnie. Ośrodek u Pana Antoniego Niemczaka jest idealny do treningu. Największy atut, to spokój. Wszystkie problemy zostały gdzieś parę tysięcy kilometrów stąd. Po południu byłem w siłowni, aż trochę zrobiłomi się smutno, że za takie małe pieniądze można tu korzystać z tak dobrego obiektu. U nas płaci się 2 x tyle, a baza jest nieporównywalnie słabsza (przynajmniej dla biegacza).

Teraz skupiam się, żeby przygotować sie optymalnie, wykorzystać każdą chwilę jak najlepiej. Cel realizuje się przecież już w tej chwili, już w tej chwili walczę, żeby przesunąć się w poziomie sportowym o kolejne sekundy. Biegam dwa razy dziennie. Do dyspozycji mamy kilka różnych tras – najdłuższa to aleja wzdłóż rzeki Rio Grande, gdzie równolegle biegną trzy rodzaje nawierzchni – asfalt, droga ziemna i szutrowa. Nieopodal są stepy, czyli pustynne, piaszczyste drogi. Najbliżej hotelu mamy pole golfowe, którego obwód wynosi dokładnie 7 kilometrów. Zaraz obok pól golfowych jest też asfaltowa droga osiedlowa o długości 1940 m, zaznaczona co 500m. Jest naprawdę komfortowo!

Kategorie:Aktualności, trening

bieg podwójnie zmienny

W piątek tuż przed wyjazdem na obóz podłoże wreszcie było super, jednak wiało. Dlatego też bieg zmienny kilometr na kilometr dodatkowo przez wiatr był trudniejszy. Z wiatrem miałem nawet 2:54, a pod wiatr 3:08. Przy takim treningu problemem nie są szybsze odcinki, ale te odpoczynkowe, pokonywane w tempie zwykłego rozbiegania.

Na trasie Powsin-Wilanów, tam gdzie zazwyczaj robię treningi specjalistyczne na 2,5km trasy stoi sobie automat z napojami izotonicznymi Powerade. Wystarczy zabrać do kieszeni piątkę i sprawa załatwiona 🙂

Dzisiaj nocka będzie już na 1700 m n.p.m. w Albuquerque, powrót prosto na Półmaraton Warszawski. Okres pobytu w Stanach będzie tym najważniejszym, gdzie próbować będziemy zrobić najlepsza pracę w karierze biegacza Maratończyka, oby wszystko poszło po myśli…

Kategorie:Aktualności

Plany startowe

Mam już ustalone plany startowe na wiosnę. Długo zastanawiałem się co wybrać, gdzie biegać. Nie był to łatwy wybór, bo trzeba podejmować decyzję szybko, ponieważ kandydatów w kolejce wielu, a z drugiej strony wcześnie zazwyczaj niewiele wiadomo, jak wyglądać będzie bieg.

Co wybrać?

Duży maraton, gdzie zazwyczaj jest silna stawka i zwykle dobre tempo biegu, jednak za darmo, czy mniejsze zawody, gdzie jest możliwość ułożenia biegu dokładnie pod siebie, gdzie również znaczy się wiele dla organizatora??? Czytaj więcej…

Kategorie:Aktualności