Archiwum

Archiwum autora

Kenia – aklimatyzacja

W Kenii wraz z kolegą treningowym Damianem Kabatem jesteśmy już od tygodnia. Początek, to oczywiście konieczna aklimatyzacja. Różnie z nią bywa. Czasem trwa krótko, czasem ciut dłużej. Wiele zależy od aktualnego zdrowia, poziomu sportowego, od indywidualnych predyspozycji, w końcu od doświadczanie w górskich pobytach i kiedy takowy ostatnio miał miejsce.

Istnieją pomocne narzędzia jak pomiar saturacji krwi, pomiar spoczynkowej wartości skurczów serca, czy najbardziej wysiłkowej, a także śledzenie ogólnego samopoczucia, reagowanie na sygnały, jakie wysyła nam organizm.

Jeśli mierzymy regularnie powyższe wartości, porównując je z tymi w górach, możemy wyciągnąć wnioski, czy aklimatyzacja idzie dobrze, czy też nie, czy można już ciężej trenować, czy należy jeszcze poczekać. Czasem zmiany następują dosłownie z dnia na dzień. Czytaj więcej…

Kategorie:Aktualności

Fuertaventura

Przerwa między obozami w górach – rodzinny wypad w ciepłe kraje – marzenie 🙂

Biegaczem wyczynowym jest się przez cały rok i 24 h na dobę – fakt. Czasem zbyt ambitnym, zbyt skoncentrowanym na celu, zbyt mało wyluzowanym…to ja 🙂 Czytaj więcej…

Kategorie:Aktualności

sezon 2018

Styczeń 22nd, 2018 6 komentarzy

Czuję i mam taką nadzieję, że będzie to dobry rok. Nie wiem czemu to piszę i dlaczego tak sądzę… być może tak chcę i już 🙂

Nie pisałem wiele na blogu, głównie z powodu awarii panelu, która ciągnęła się tygodniami. Troszkę brakowało mi straconych relacji. Facebook wprawdzie daje nawet żywszą, natychmiastową i o niebo większy zasięg, ale i tak nie jest to, to samo.

Bardzo wiele się wydarzyło. Bardzo dużo trenowałem, ciągle to kontynuuję. Niestety jak to bywa w sporcie nie obyło się bez trudności, zwrotów akcji, idących za tym korekt etc.. Całościowo jednak jest bardzo optymistycznie.

Celem na 2018 są oczywiście Mistrzostwa Europy, które odbędą się 12 sierpnia w Berlinie. Maraton jest wtedy rozgrywany w całej okazałości, a dodatkowo jest klasyfikacja drużynowa, gdzie reprezentacja Polski ma olbrzymie szanse na walkę o podium. Czytaj więcej…

Kategorie:Aktualności

październik, znaki zapytania i Mistrzostwa Świata

Listopad 16th, 2017 2 komentarze

To był trudny czas, choć treningowo nieskomplikowany, wręcz łatwy.

Po Maratonie była ponad tygodniowa całkowita przerwa spowodowana bólem lewej łydki i „spięciem” biodra w okolicach panewki kości udowej. Nie to było jednak najtrudniejsze, a pogodzenie się z porażką. Czas jednak jak zwykle „goi rany”i nastraja coraz pozytywniej. Już 2 tygodnie po Maratonie trzeba było „zbierać się”, żeby godnie zaprezentować się podczas zbliżających się dużymi krokami Wojskowych Mistrzostw Świata w Przełajach. Z jednej strony stanęło przede mną reprezentowanie Kraju, co jest wielkim wyróżnieniem i honorem, z drugiej strony kontuzja, która nie wiadomo, czy pozwoli w pełni walczyć na przełajowej, zwykle trudnej trasie Mistrzostw. Czytaj więcej…

39 PZU Maraton Warszawski relacja

Wrzesień 26th, 2017 4 komentarze

Bieg ukończyłem na 6-tym miejscu z czasem 2:16:53 i był to mój najlepszy z pośród 3 dotychczasowych występów jeśli chodzi o czas na mecie, jednak wszystkie te 3 wyniki są dalekie od moich najlepszych 7-8 biegów. W oczach kibiców wygląda to nieźle – 6 miejsce, zdjęcie z podium, jednak prawda jest taka, że przegrałem nie tylko z 5-cioma rywalami, ale głównie ze swoimi ciągle niezaspokojonymi ambicjami. Być może są one zbyt wygórowane, być może trochę szalone, ale są moje J

Zaczynając od początku… Czytaj więcej…

Kategorie:Aktualności, zawody

jeszcze tydzień

Wrzesień 19th, 2017 2 komentarze

Ostatnie 2 tygodnie to czas piękny. Urodził się Filipek, a więc szczęścia, co niemiara. Każdy, kto przeżył to szczęście, rozumie, co teraz czuję, a jeśli nie, to jest to fajniejsze uczucie niż wszystkie wygrane biegi i uzyskane rekordy życiowe!

Parametry ma biegacza 😉 choć bioderka niezbyt równe, ale już trenuje 4-razy dziennie, więc ma szansę być zdrowszy/prostszy od rodziców.

Ze spraw poza treningowych, to jak co roku w tym okresie, pracowałem przy organizacji Półmaratonu 2 Mostów w Płocku – już po raz 6-sty. W tym roku było doskonale. Jeśli jeszcze nie startowaliście, to polecam spróbować – to absolutnie najtrudniejszy, ale też jeśli chodzi o trasę, najbardziej widokowy półmaraton na Mazowszu. Wzgórze Tumskie ze swoimi zabytkami + pejzaże wiślane – rewelacja! Czytaj więcej…

Podsumowanie obozu i BMW Półmaraton Praski

Wrzesień 4th, 2017 3 komentarze

Piszę podsumowanie od środy, słabo mi to idzie :), ale dużo się działo, więc troszkę na raty.

Co bym nie napisał, to poniższe zdjęcie oddaje najlepiej moje uczucia i fakt, jak ostatnie tygodnie przełożyły się na formę.

fot. Aleksandra Szmigiel

Czytaj więcej…

dobra karta

Sierpień 20th, 2017 2 komentarze

Podsumowując mijający tydzień znalazłem sobie małą analogię do gry karcianej (siedzę sobie sam już prawie 2 tygodnie, trochę brakuje towarzystwa, więc pograłoby się choćby w karty). Po Maratonie było roztrenowanie, więc później było bieganie na niskim poziomie, sporo różnych niewiadomych, małe przebłyski, aż wreszcie zaczęło się biegać – czuję już symptomy dobrej dyspozycji, co bardzo mnie ucieszyło. Czytaj więcej…

Kategorie:Aktualności, trening

Sankt Moritz

Sierpień 16th, 2017 3 komentarze

Pierwsze dni na tzw. „obozie wysokogórskim” w Sankt Moritz stoją pod znakiem aklimatyzacji. Pomimo, że na wysokości ponad 1600 metrów nad poziomem morza trenuję pewnie już 25-ty raz, to i tak czuję efekt gór cały czas. W nomenklaturze góry o wysokości ok. 1800 m, to góry średnie – uważane za najlepsze do treningu wytrzymałościowego.

Sankt Moritz latem jest dosyć łatwo dostępne: 12-14 h komfortowej jazdy samochodem z Warszawy i jesteśmy na miejscu. Przerażają ceny, gdyż kurs Franka Szwajcarskiego jest wysoki, a same ceny mocno „zachodnioeuropejskie”. Za to widoki rekompensują wszystko:

Czytaj więcej…

Kategorie:Aktualności, trening

na „wyprucie flaków”

Sierpień 12th, 2017 Brak komentarzy

Tytuł brzmi być może trochę dziwnie, szczególnie jak na moje łagodne i zazwyczaj wyważone wpisy.

W Gdańsku nie spodziewałem się niczego wielkiego, bo zwyczajnie nie było ku temu podstaw. W Warszawie tydzień wcześniej 5 km wyszło przyzwoicie, ale nic ponadto. Jednak Mistrzostwa Polski, to Mistrzostwa Polski – należy przygotować się najlepiej jak to możliwe i na poważnie podejść do rywalizacji. Cała koncepcja treningowa moich przygotowań była wcześniej sprawdzona. Bieganie z objętości, z treningów typowo Maratońskich, tylko 2 akcenty 5 x 1 km i start na 5 km jako coś typowego dla 10 km. Po Szklarskiej Porębie, na 12 dni przed Biegiem Św. Dominika, świetnie wyszedł mi trening 3,2,1,3,2,1 – sporo sobie po nim obiecywałem… Czytaj więcej…

Kategorie:Aktualności, zawody