BIOGRAFIA

Maj 25th, 2016

giza_1Na pierwsze okrążenie mojego życia wybiegłem w rodzinnym Płocku. Odkąd pamiętam zawsze chętnie brałem udział w każdej możliwej aktywności fizycznej. Biegałem, skakałem, byłem niezłym łobuzem i szybkie nogi przydawały mi się w niejednej ucieczce… Regularne treningi lekkoatletyczne rozpocząłem w 1995 roku pod okiem trenera Marka Zarychty, z którym stawiałem swoje pierwsze kroki w zawodach szkolnych, wojewódzkich i ogólnopolskich.

Od tego czasu bieganie stało się dla mnie najważniejszą częścią każdego dnia i wokół niego koncentrowałem wszystkie inne działania. Zdarzało się, że nie poszedłem na imprezę lub zrezygnowałem z wypicia piwa, bo następnego dnia czekał mnie ciężki trening. Już wtedy wiedziałem, że będę profesjonalnym biegaczem z którym liczyć się będą najlepsi. Pierwszy poważny sukces odniosłem po 4 latach treningu w wieku 19 lat. Podczas Mistrzostw Polski Juniorów w Biegach Przełajowych zdobyłem w Białej Podlaskiej złoty medal, co było przełomem i kluczem do kolejnych sukcesów.

W 2000 roku po raz pierwszy wystartowałem w biegu na 3000 metrów z przeszkodami. Przez kolejne lata zmagałem się z tą konkurencją, która jest prawdziwą próbą sił i charakteru. Startowałem na stadionach lekkoatletycznych w całej Europie, reprezentowałem też Polskę na Mistrzostwach kontynentu. Samozaparcie i ciężka praca zaowocowały zdobyciem klasy mistrzowskiej oraz dwóch medali Mistrzostw Polski. „Przeszkody” były doskonałym przygotowaniem do biegów długich i startów ulicznych.

Niedługo potem zamieszkałem w Warszawie. Ze względu na moje sukcesy od 2005 roku moim partnerem sprzętowym stała się firma Nike. Za to partnerem życiowym stała się wspaniała dziewczyna – Ania, która właściwie od zawsze pomagała mi na mojej biegowej ścieżce (i wciąż podaje bidony z piciem w czasie maratonów;). Ślub odbył się w 2007 roku, w tym samym okresie ukończyłem Akademię Wychowania Fizycznego w Warszawie.

W 2008 roku podjąłem decyzję, aby swoją uwagę skupić na biegach długich i zmierzyć się z najdłuższym z nich – z Maratonem. Rozpocząłem współpracę z najlepszymi trenerami, zadbałem o zaplecze fizjologiczne, fizjoterapeutyczne, dietetyczne, a także psychologiczne. W ramach przygotowań do premierowego biegu na dystansie 42,195 km wygrałem… prestiżowe Mistrzostwa Polski w przełajach, wygrałem także Mistrzostwa Polski w Półmaratonie.

Maraton zdecydowanie jest najtrudniejszym dystansem z jakim się miałem okazję zmierzyć. Nie raz toczyłem ciężkie boje z rywalami, ale przede wszystkim własnymi słabościami. Maraton nauczył mnie przede wszystkim pokory, ale zrozumiałem też, że mimo wielu słabszych stron biegowego rzemiosła, ciężką i konsekwentną pracą można sięgać po wielkie wyniki.

W drugim roku maratońskich wzmagań startowałem w Mistrzostwach Europy Barcelona 2010 r. Dobiegłem 12-sty. Nieźle, jednak zapłaciłem tam bardzo dużo za brak doświadczenia. Kolejne lata to walka o minima kwalifikacyjne na Igrzyska Olimpijskie – najważniejszą imprezą dla każdego biegacza. Dwukrotnie zabrakło bardzo niewiele. W 2012 roku 50 sekund (uzyskany wynik 2:11.20), w 2016 roku 70 (2:12:40). Międzyczasie wygrałem inną walkę – z poważną kontuzją, wróciłem na swój poziom biegowy po 2 bardzo trudnych latach.

Mimo, że na mojej drodze było wiele zwycięstw, medale Mistrzostw Polski, stałe miejsce w ścisłej czołówce polskich długodystansowców, to nadal jestem zawodnikiem niespełnionym sportowo. Nie ustając w walce wierzę, że najlepszy bieg jeszcze przede mną.

Be Sociable, Share!
Komentarze są zamknięte