Archiwum

Archiwum dla ‘Aktualności’ Kategoria

Cała Polska Biega z Mapą

Zachęcem do udziału w imprezie Cała Polska Biega z Mapą. Mój bezpośredni przełożony w Zespole Sportowym jest orientalistą, więc musze promować tą imprezę ;)

a tak na poważnie to świetna zabawa. Nie tylko polega na kasycznym biegu, ale także uruchamiamy zmysł orientacji w terenie. Brałem kilka razy udział w podobym wydarzeniu i pamiętam, że zawsze było niezwykle interesująco. Polecam serdecznie i życzę powodzenia!

więcej na www.biegajzmapa.pl

Kategorie:Aktualności

Majówka i nowa motywacja

Polska to piękny kraj! Dopiąłem swego i wreszcie popłynąłem kajakiem przez Wisłę. Wychowałem się w Płocku, czyli również nad naszą najwiekszą rzeką, która zawsze mnie ciekawiła, później potwierdził mnie słynny podróżnik Marek Kamiński, a jedyne co stopowało to skojarzenie z zanieczyszczeniami. Przekonalismy się, że naprawdę nie jest źle – rzeka się czyści, w tej chwili na wysokości Kazimierza Dolnego i Puław można się śmiało kąpać.

Tego samego dnia wieczorem byłem też na rybach , ale ja lubię taki odpoczynek! Mogą nawet nie brać, wystarczy sama atmosfera.

Nie byłbym sobą, gdybym pojechał na wczasy w fajne miejsce i nie pobiegał. Miszkaliśmy w gospodarstwie agroturystycznym obok pięknego lasu, więc każdego dnia była wycieczka biegowa w nieznane. Ostatniego dnia zaliczyliśmy bieg w Puławach. Trasa dokładnie dla mnie, bo pół-przełajowa, trochę po piasku – taka jaką lubię. Czytaj więcej…

i wszystko jasne

Kwiecień 29th, 2012 12 comments

Dzisiaj Marcin Chabowski uzyskał znakomity wynik w Dusseldorfie, tym samym spadłem na 4 miejsce w sezonie. Na Igrzyska może jechać tylko 3 reprezentantów, więc moja iskierka nadziei zgasła.

Przyszła z tym też jakaś ulga, bo porażka w takiej sportowej walce jest dużo łatwiejsza niż walka z jakimiś przepisami i systemem, z którym się nie zgadzałem i nie zgadzam nadal.

Teraz czas na odpoczynek, przede wszystkim psychiczny, bo emocji było ostatnio tak wiele.

Nie mam sobie nic do zarzucenia. Myślę, że zrobiłem wszystko jak mogłem najlepiej, chyba niczego nie zaniedbałem. Kilka błędów oczywiście było, ale w końcu kto ich nie robi.

Dzisiaj wygrałem bony do Decathlonu w bieg Raszyńskim. Kupię sobi jutro namiot i jedziemy odpocząć gdzieś w ciszy, bez komputera, telefonu i zmartwień.

Życzę wszystkim miłej Majówki!

Kategorie:Aktualności

Warszaw Track Cup i podziekowania!

Kwiecień 28th, 2012 Brak komentarzy

Przepraszam, że dopiero teraz, ale w związku z ostatnim zamieszaniem wokół minimów olimpijskich i organizowanej przez nas imprezy Warsaw Track Cup i jeszcze kolejnego dnia uczestniczyłem w Biegu Skarpy pamięci mojego Trenera Marka Zarychty - po prostu czas ucieka przez palce.

DZIĘKUJĘ! Czytaj więcej…

Kategorie:Aktualności

Iwona, Artur i Mariusz na Igrzyska

Kwiecień 23rd, 2012 18 comments

Fajnie, że startuję w tak popularnej konkurencji. Super, że można liczyć na wsparcie kibiców. Rewelacyjnie wiedzieć, że tylu osobom zależy na rozwoju Maratonu w Polsce!

Między innymi kliknięcie w Lubię to na Facebooku pomaga, zwraca uwagę na problem, pokazuje zapotrzebowanie widzów Igryzsk Olimpijskich. My wymienieni w nagłówku zawodnicy, bardzo chcemy jechać do Londynu i reprezentować nasz kraj. Jeśli dostaniemy szansę, to będziemy walczyć i z pewnością Was nie zawiedziemy!

Kategorie:Aktualności

na kilka dni po Rotterdamie…

Kwiecień 20th, 2012 30 comments

Rotterdam to piękne miasto z malowniczym portem rzecznym, podobno największym w Europie. Starsza część to muzeum dźwigów, statków i budynków w przeciekawym stylu, oczywiście gdzieniegdzie widać także tradycyjne holenderskie wiatraki i kolorowe tulipany, z których przecież Holendrzy słyną najbardziej. Jednak dla mnie najwyraźniejszym wspomnieniem będzie Rotterdam Maraton – doskonale zorganizowana impreza, żywiołowo dopingujący kibice, trochę niespełniona nadzieja…

Pisząc relację z niedzielnego biegu, nie sposób nie spojrzeć na to w dłuższej perspektywie, w końcu ostatnio wszystko „kręciło się” wokół jednego celu, a mianowicie uzyskaniu kwalifikacji na Igrzyska Olimpijskie w Londynie – na najbardziej prestiżową i pożądana przez większość sportowców imprezę świata.

Zawsze marzyłem, by zostać Olimpijczykiem, od kiedy tylko zacząłem trenować. Doskonale pamiętam Barcelone 92’, a nawet jakieś przebłyski z Seulu. Tak chyba zostałem nauczony, trenując od najmłodszych lat w duchu olimpizmu, kończąc Akademię Wychowania Fizycznego i generalnie przebywając stale w środowisku sportowców wyczynowych. Igrzyska są raz na 4 lata i nie jest to tylko czas samej walki o miejsca, ale też odzwierciedlenie pięknej dla mnie idei olimpijskiej. Igrzyska wciąż oddają dycha sportu, nie ograniczają się tylko do jego komercyjnego wymiaru, który zaczyna w tej chwili przeważać. Czytaj więcej…

Kategorie:Aktualności

2:11.19

Kwiecień 15th, 2012 36 comments

Jeszcze na Igrzyska jestem za słaby :( , ale spróbowałem, poprawiłem życiówkę i przez chwilę miałem uczucie, że dam rzeczywiście radę. Do połowki było bardzo dobrze, do 33 km dobrze, później przyszło zmęczenie, nogi zaczęły odmawiać posłuszeństwa i zacząłem tracić cały zapas, który wcześniej wypracowałem. Ostatecznie skończyłem z czasem 2:11.19.

Dziękuję bardzo za Wasze wsparcie i wiarę przed biegiem!

Kategorie:Aktualności, zawody

Rotterdam Marathon Live na Universal Sports

Kwiecień 14th, 2012 17 comments

Jestem już od wczoraj na miejscu, wszystko w ostatnich dniach przebiegło pomyślnie. Widziałem dzisiaj fragment trasy między 31, a 38 km -płaska jak na stole i dosyć dobrze osłonięta. To jest podobno najtrudniejszy odcinek, bo będzie mniej kibiców, biegnie się przez las i wokół jeziora. Reszta Maratonu ma być szczelnie obstawiona dopingujacymi. Pogoda jest dzisiaj bardzo dobra, na jutro zapowiadają trochę silniejszy wiatr, mimo to każdy mówi tu o rekordzie świata, który ma pobiec Kenijczyk Moses Mosop. Ja ustawiam się w drugiej grupie z Holendrem Reymakersem, a biegniemy pólmaraton w ok. 65 min. Czekam na ten dzień już pół roku, jutro będzie walka na całego.

Relacja Live będzie na kaneale http://universalsports.com/watch-live/#. Niestey kosztuje 4,99 $.

Kategorie:Aktualności

ostatnie długie treningi

Kwiecień 4th, 2012 15 comments

Po czwartkowych 400-setkach, w niedzielę walczyłem z wiatrem na długim biegu ciągłym - w tym roku były to 32 km takiego biegu, w poniedziałek truchtałem z nogi na nogę, a już we wtorek podbiegi, natomiast dzisiaj długie tempo na 4-kilometrówkach i dwójkach w Parku Skaryszewskim.

Coś nie mam ostatnio szczęścia do pogody. W niedzilę wiało i padał śnieg, a dzisiaj od rana lało. Przyjechałem do Parku i siedziałem pół godziny w samochodzie, czekając aż się zlituje i przestanie padać, całe szczęście poprawiło się i później było bardzo przyjemnie. Cóż… teraz już nie bardzo można coś w treningu przekładać, bo i tak jest dosyć gęsto z akcentami. Już w sobotę lub w niedzielę kolejne tempo, tym razem na średnich odcinkach 1-2 km i tylko 10-12 km :)

Dzisiaj nogi nie były posłuszne i nie niosły, tak jak by się tego chciało, jednak po ostatnim „objętościowym” tygodniu i po 12 dniach po górach mają zdecydowanie do tego prawo, mimo wszystko prędkości startowe w miarę wyrabiałem.

To co cieszy mnie najbardziej, to fakt, ze teraz skupiam się na treningu, nie trapią mnie urazy, czy przeziębienia, mogę spokojnie trenować i myśleć jak optymalnie przygotować się do następnej niedzieli. Teraz tak naprawdę trzeba dotrwać do końca tygodnia, później odpoczynek, trochę walki ze sobą na diecie maratońskiej o obniżonej zawartości ulubionych węglowodanów (w poniedziałek świątecznego ciasta nie uświadczę), ale to tylko 3 dni, później można, a nawet trzeba objadać się makaronem itp. do woli, a 13 kwietnia lecę do Rotterdamu.

Kategorie:Aktualności, trening

dużo razy 400 m

Marzec 30th, 2012 11 comments

Po półmaratonie należał się odpoczynek. Przez 2 dni tylko lekkie wybiegania, a już w środę znowu przywitałem sie z podbiegiem na Agrykoli. Wczoraj interwał - 5x5x400 m, a włąściwie 5+7+5+5+3 x 400 m, bo pomyliłem się w liczeniu :)

a że niestety nie odpuszczam, to wahając się czy 2 drugiej serii mam 5, czy 3 powtórzenia, to oczywiście stwierdziłem, że pewnie 3 i zrobiłem więcej, ale to nic. 400 setki, to niby łatwy trening, jednak po półmaratonie i w 7 dzień po górach różnie z tym bywa. Biegałem na timer 1:10/1:10 i 3:30 między seriami, bo wtedy zawsze biegam bardziej słuchając swojego samopoczucie, a nie kurczowo trzymam się czasów, co już nie raz okazało się błedne. Dzisiaj 25 km rozbiegania szło z początku bardzo ciężko, ale w końcu wczoraj prawie 40 km.

Najważniejsze, że zdrowie wreszcie dopisuje i realizuję wszystkie założenia, tak jak chcę. Nie martwię się, że wcześniej w przygotowaniach różnie bywało. Teraz najważniejsze, żeby forma szła już powoli w górę i górka trafiła dokładnie na 15-stego.

dla Warszawiaków:

Wczorajszy trening interwałowy na krótkich odcinkach pierwszy raz, ze względu na silny wiatr, zdecydowałem się robić w Kabatach na asfaltowej prostej przy jednostce wojskowej. Zaczynałem w okolicach kamięnia upamiętniającego naszych słynnych bohaterów – „speców od Enigmy” i tak biegałem na wahadle. Trasa jest fantastyczna – osłonięta szczelnie ze wszystkich stron drzewami, samochodów przez godzinę przejechało dosłownie kilka.

Kategorie:Aktualności, trening