Archiwum

Archiwum dla ‘Aktualności’ Kategoria

drugi tydzień w Albuquerque

Po pierwszym udanym tygodniu obozowym przyszedł czas na duże „szarpnięcie”. Tak potocznie mówimy na trudne-kluczowe treningi 🙂

Czułem gdzieś „pod skórą”, że potrzebuję długiego biegu. Podczas ostatniego Maratonu zabrakło właśnie takiej czystej wytrzymałości, mocnego układu ruchu. Owszem najgorsza była kontuzja, ale nawet z nią powinienem lepiej wytrzymać końcówkę.

Dlatego na wtorek zaplanowałem „40-stkę” już kilka dni przed powodowała u mnie spore emocje. Chciałem ją zrobić, ale jednocześnie obawiałem się, jak zareaguję. Do tak długiego biegania Maratończycy mają zwyczajnie respekt, ponieważ może ona wiele pomóc, ale również zepsuć całe przygotowania. Czytaj więcej…

decydujący czas

10 dni obozu za mną. Było to zdecydowanie dobre wejście w obóz!

Pomimo, że miałem raptem 13 dni przerwy pomiędzy treningiem w wyższych górach (Iten – Kenia 2400 m n.p.m. vs Albuquerque USA +/- 1600 m n.p.m.), musiałem przejść aklimatyzację. Świadczyło o tym głównie samopoczucie na treningach i tętno – na nawet spokojnym bieganiu. Swoje robi też zmiana czasu, do czego trzeba się przyzwyczaić, a zajmuje to zwykle 3-4 dni (7 godzin różnicy czasowej). Początkowo chce się spać już w środku dnia, ale trzeba wytrzymać do przynajmniej godziny 21. Mimo, że jest się mocno zmęczonym, ciężko spać do rana.

Nie jest to jednak duży problem, po tygodniu wszystko się normuje i można mocniej trenować. Czytaj więcej…

Kategorie:Aktualności, trening

między obozami

Ostatnie dni w Kenii okazały się owocne, praktycznie przez cały tydzień przed powrotem do domu ból zaczął wyraźnie ustępować i można było skupić się na treningu.

Cały pobyt generalnie zaliczam „na plus”. Był to okres na 11-8 tygodni do startu w Maratonie, więc jeszcze sporo czasu. Podczas wyjazdu wysokogórskiego budowałem podstawową wydolność. Nie biegałem w prawdzie zbyt dużo, nie tyle ile bym chciał, jednak sam pobyt na 2400 m n.p.m. zawsze robi swoje. Jednym zdaniem – robiłem tyle, ile mogłem.

Już na początku podjąłem decyzję, że w marcu powtórzę górski obóz – tym razem w Albuquerque, żeby tam pobiegać więcej i szybciej, tam zrobić tą główną pracę. Bez niej nawet najlepsze miejsca treningowe nic nie dadzą. 

Powrót okazał się dość trudny. Czekała mnie bardzo duża zmiana pogody, a co za tym idzie pewne ryzyko przeziębienia się. Na krótkich i spokojnych biegach nie ma problemu, ale już podczas wymagających trzeba uważać na płuca, oskrzela itd…szczególnie, że w Kenii było +25, a w Warszawie -10. Czytaj więcej…

Kategorie:Aktualności

22 kwietnia Orlen Warsaw Marathon

Są kwalifikacje – trzeba biegać!

Zawsze podobał mi się amerykański system kwalifikacji do najważniejszych imprez sportowych jak Igrzyska Olimpijskie, czy Mistrzostwa Świata. Wszyscy stają na jednej kresce i najlepsi reprezentują kraj.

U nas niestety nie ma takiego systemu, jednak najbliższy Orlen Warsaw Marathon będzie go przypominał. Organizator zachęcił skutecznie prawie całą czołówkę do wspólnego ścigania o miejsce w reprezentacji na sierpniowe Mistrzostwa Europy w Berlinie.

Czytaj więcej…

Kategorie:Aktualności

treningowa huśtawka i jak biega się te 21,1 km w godzinę?

Po udanym długim biegu z poprzedniej niedzieli i zachowawczych prędkościach przyszedł czas na test na większych obciążeniach – szybszym bieganiu. To one tak naprawdę decydują o podnoszeniu poziomu. Jeśli chce się biegać Maraton w granicach 3:08, to należy przynajmniej raz na 10 dni przebiec jeden trening z prędkościami około-startowymi.

We wtorek (13.02) pojechaliśmy na Tombach Stadium. Jest to akademicki obiekt sportowy położony ok. 15 km od Iten. Niżej aż o 400 m nad poziomem morza. Miałem przebiec ostrożnie 2 x 5 km w II zakresie i kilka odcinków szybszego biegania – test.

Dwie piątki skończyły się 5-ką i czwórką. Było gorąco, podczas drugiego powtórzenia częstość skurczów serca wzrosła już po 2 km bardzo znacząco. Skróciłem i nastawiłem się na szybsze odcinki. 

Przebiegłem 2 x 800 m. Najpierw w 2:26 za Damianem Kabatem, a następnie w 2:27 z Pawłem Koskiem (fajnie było złapać się chłopaków – razem zawsze wychodzi to łatwiej).

Czytaj więcej…

Kategorie:Aktualności

coraz lepiej :)

światło słoneczne podczas robienia zdjęcia rzuciło linię – idealnie pod nogi – jak w braking 2 🙂

Nike w maju ubiegłego roku wykorzystało najnowocześniejsze technologie (linia tuż przed biegaczami wyznaczała tempo biegu, dzięki czemu prowadzący biegacze nie musieli kierować się wyczuciem, a jedynie trzymali się linii przed sobą), jak widać biegałem dokładnie jak pozwalała natura 🙂

Niedzielny długi bieg był podsumowaniem 11 dni na w górach. Był to bardzo dobry dzień 🙂

ale po kolei… Czytaj więcej…

Kategorie:Aktualności

Kenia – aklimatyzacja

W Kenii wraz z kolegą treningowym Damianem Kabatem jesteśmy już od tygodnia. Początek, to oczywiście konieczna aklimatyzacja. Różnie z nią bywa. Czasem trwa krótko, czasem ciut dłużej. Wiele zależy od aktualnego zdrowia, poziomu sportowego, od indywidualnych predyspozycji, w końcu od doświadczanie w górskich pobytach i kiedy takowy ostatnio miał miejsce.

Istnieją pomocne narzędzia jak pomiar saturacji krwi, pomiar spoczynkowej wartości skurczów serca, czy najbardziej wysiłkowej, a także śledzenie ogólnego samopoczucia, reagowanie na sygnały, jakie wysyła nam organizm.

Jeśli mierzymy regularnie powyższe wartości, porównując je z tymi w górach, możemy wyciągnąć wnioski, czy aklimatyzacja idzie dobrze, czy też nie, czy można już ciężej trenować, czy należy jeszcze poczekać. Czasem zmiany następują dosłownie z dnia na dzień. Czytaj więcej…

Kategorie:Aktualności

Fuertaventura

Przerwa między obozami w górach – rodzinny wypad w ciepłe kraje – marzenie 🙂

Biegaczem wyczynowym jest się przez cały rok i 24 h na dobę – fakt. Czasem zbyt ambitnym, zbyt skoncentrowanym na celu, zbyt mało wyluzowanym…to ja 🙂 Czytaj więcej…

Kategorie:Aktualności

sezon 2018

Styczeń 22nd, 2018 6 komentarzy

Czuję i mam taką nadzieję, że będzie to dobry rok. Nie wiem czemu to piszę i dlaczego tak sądzę… być może tak chcę i już 🙂

Nie pisałem wiele na blogu, głównie z powodu awarii panelu, która ciągnęła się tygodniami. Troszkę brakowało mi straconych relacji. Facebook wprawdzie daje nawet żywszą, natychmiastową i o niebo większy zasięg, ale i tak nie jest to, to samo.

Bardzo wiele się wydarzyło. Bardzo dużo trenowałem, ciągle to kontynuuję. Niestety jak to bywa w sporcie nie obyło się bez trudności, zwrotów akcji, idących za tym korekt etc.. Całościowo jednak jest bardzo optymistycznie.

Celem na 2018 są oczywiście Mistrzostwa Europy, które odbędą się 12 sierpnia w Berlinie. Maraton jest wtedy rozgrywany w całej okazałości, a dodatkowo jest klasyfikacja drużynowa, gdzie reprezentacja Polski ma olbrzymie szanse na walkę o podium. Czytaj więcej…

Kategorie:Aktualności

październik, znaki zapytania i Mistrzostwa Świata

Listopad 16th, 2017 2 komentarze

To był trudny czas, choć treningowo nieskomplikowany, wręcz łatwy.

Po Maratonie była ponad tygodniowa całkowita przerwa spowodowana bólem lewej łydki i „spięciem” biodra w okolicach panewki kości udowej. Nie to było jednak najtrudniejsze, a pogodzenie się z porażką. Czas jednak jak zwykle „goi rany”i nastraja coraz pozytywniej. Już 2 tygodnie po Maratonie trzeba było „zbierać się”, żeby godnie zaprezentować się podczas zbliżających się dużymi krokami Wojskowych Mistrzostw Świata w Przełajach. Z jednej strony stanęło przede mną reprezentowanie Kraju, co jest wielkim wyróżnieniem i honorem, z drugiej strony kontuzja, która nie wiadomo, czy pozwoli w pełni walczyć na przełajowej, zwykle trudnej trasie Mistrzostw. Czytaj więcej…