Archiwum

Archiwum dla ‘Aktualności’ Kategoria

dobry tydzień

Sierpień 28th, 2012 13 komentarzy

Ostatni tydzień był najlepszy od pół roku. Mimo, że to jeszcze praca ogólna, to co najważniejsze regularna i z przyzwoitą objętością. Trzeciego dnia przebiegłem 12 km crossu po Reglach(zawsze w Szklarskiej pierwsze dni są trudne bez względu na formę), niezbyt szybko, ale mleczan dosyć wysoki bo 3,7 mmol/L, to jednak w końcu mocny cross. Po 3 dniach przerwy z Błażejem Brzezińskim zrobiliśmy na „Zakręcie śmierci” 15 km biegu z narastającą prędkścią – najpierw 6 km w granicach 3:30, później 5 km po ok. 3:20 i dalej coraz szybciej do 3:00/km. Końcówka była bardo trudna. Zmęczenie rosło, a do tego ostatnie 2 kilometry było lekko pod górkę. Mięśnie tak zakwaszone, jak po zawodach na bieżni – mleczan ponad 10 mmol/L – tego nie było już dawno, ale takie mieliśmy założenie, żeby się w końcu przetrzeć. Między tymi dwoma akcentami robiliśmy tylko spokojne wybiegania o różnej długości, krótkie intensywne podbiegi i łagodne przebieżki 200 metrowe.

Dzisiaj pogoda za oknem przepiękna, a w planie trudne podbiegi – 10×500 m pod Zakręt i na koniec jeszcze coś dłuższego i szybszego na łagodniejszym podbiegu – zobaczymy jak wyjdzie.

Jedyne co mi jeszcze trochę przeszkadza, to uraz stawów środkowych palców prawej stopy – stara kontuzja, której nabawiłem się dawno temu na bieżni, ale z każdym dniem jest coraz lepiej.

Obóz kończy się w niedzielę, a już w przyszłym 2 tygodniowym okresie czeka mnie sporo pracy związanej z bieganiem, szkoda, że nie ja będę biegał. Organizuję lub współorganizuję 3 imprezy:

– 4.09 Warsaw Track Cup na warszawskiej Agrykoli

– 8.09 Bieg Lotnika na warszawskim Lotnisku Bemowo

– 16.09 Półmaraton Dwóch Mostów w Płocku

Na wszystkie serdecznie zapraszam!!!

Trzeba zarobić trochę na zimowe przygotowania, niestety mimo, że biegam na coraz lepszym poziomie, to nie daje mi to pewnej sytuacji finansowej i trzeba sobie radzić w inny sposób. Oczywiście chciałem postartować w biegach ulicznych – jest to nawet wskazane na etapie w którym obecnie jestm (między 8, a 16-tym wześnia między obozami powinienem wystartować przynajmniej raz i mocno się przetrzeć, przecież nic tak nie podnosi poziomu sportowego jak dobry start raz na jakiś czas), tylko gdzie?

Chciałem w Grudziądzu – tam co roku do wygrania było 5 tys. złotych za pierwsze miejsce, co gwarantowało wysoki poziom ścigania – w tym roku jednak niestety nie ma nic. Coraz więcej biegów przestaje stawiać na poziom sportowy, oszczędzając na puli nagród. Powstaje coraz więcej biegów masowych, bez walki o rekordy tras itd. Wielu organizatorów zapomina, że dobre zawody to nie tylko ilość startujących, ale też wyniki osiągane przez czołówkę – podam tylko 2 przykłady – Berlin Maraton i New York Maraton, oczywiście skala nieosiągalna, ale moim zdaniem powinno się naśladować najlepszych!

Idę szykować sie do treningu, bo ostatnio zajmuje mi to ponad pół godziny – poza samym ubieraniem, przygotowanie płynów, wcierki, masaże, ćwiczenia stabilizujące i rozgrzewkowe. To wszystko warunkuje dobrze przeprowadzony trening – w końcu sport to gra szczegółów – każdego dnia można wiele zyskać lub biele zawalić. Sport jest piękny, szczególnie długie dystanse – wszystko w rękach biegacza, a granicy możliwości nie ma…

Kategorie:Aktualności

biegamy…

Sierpień 24th, 2012 5 komentarzy

Dzisiaj już 5 dnień obozu. Regle już przemierzone kilkukrotnie. Pogoda dopisuje, a na trasach mnóstwo znajomych.

Po obozie być może wystartuję 2 razy na 10 km. Najpierw 9 września w Lublinie, a 15 w Grudziądzu. Te drugie to zawody z duża tradycją i ostre ściganie z Kenijczykami i polską czołówką. Trzeba wchodzić na większe prędkości i startować. W Grudziądzu trasa jest wymagająca, a ja na takich zazwyczaj wypadam lepiej na tle rywali.

Ostatnio biegałem na początku czerwca – już za tym zatęskniłem…

Kategorie:Aktualności

Szklarska Poręba

Sierpień 21st, 2012 1 komentarz

Po trudnych dniach związanych z pracą przy Praskiej Dyszce wreszcie znowu jestem zawodnikiem 🙂

To sprawia mi dużo szczęścia. Zdrówko wróciło i udaje sie biegać coraz więcej i szybciej. Szklarska Poręba jest latem fantastyczna. Jest tu atmosfera do treningu. Mnóstwo biegaczy na Reglach, mam grupę do treningu, czas na odpoczynek, codzienne problemy gdzieś się oddaliły.

Nie mam tylko decyzji o Maratonie – trudno jest znaleźć dobry Maraton na którym można pobiec życiówkę i jeszcze przy okazji coś wreszcie zarobić…

Podjąłem decyzję, że jeżeli nie uda się nic konkretnego ustalić do początku września, to w tym roku Maratonu nie pobiegnę, a za to 2-3 „połówki” i kilka biegów na 10 km. Królewski dystans odpiero wczesną zimą w Japonii, wtedy powinno być łatwiej, a przy okazji dużo czasu do Moskwy – Mistrzostw Świata – to byłoby coś!

Kategorie:Aktualności

i po Igrzyskach

Sierpień 13th, 2012 8 komentarzy

Cieszę się z występu Henia Szosta na Igrzyskach Olimpijskich, dla mnie Maraton i ten właśnie występ był najważniejszym punktem całych Igrzysk.

Henryk pokazał jak się walczy i że można wygrywać z teoretycznie lepszymi od siebie. Wynik w pierwszej 10-tce to wielka sprawa! – pierwszy Europejczyk na mecie, dobry czas jak na trudne warunki atmosferyczne. Taki bieg daje wiarę, że można rywalizować z lepiej predysponowaną do biegów długich Afryką, że walką i rozsądnym treningiem można przenosić góry.

Podczas Maratonu w sumie nic nie zaskoczyło, może poza Ugandyjczykiem, który sprawił dużą niespodziankę, ale z tym trzeba się było liczyć. Ja od początku stawiałem na doświadczonych Kenijczyków, nie dając większych szans ‚żółtodziobom’ z Etiopii. Nie zawiódł Keflezigi, w 10-tce był jeden Japończyk, myślałem, że lepiej wypadnie Viktor Rothlin, który ostatecznie skończył i tak na wysokim 13-tym miejscu.

Oglądając przebieg rywalizacji, myślałem sobie, gdzie mógłbym być na trasie, jak by to wyglądało, tak trochę z rozrzewnieniem. Oczywiście nigdy nie dowiem się, jak bym tam wypadł. Szkoda mi Artura Kozłowskiego, który wyniósłby z tego startu wiele nauki. Henio po odrobieniu lekcji w Pekinie, teraz pobiegł świetnie taktycznie, nie podpalił się, trzymał grupę, która biegła w miarę równo i w odpowiednim tempie, nie rozpoczął zbyt szybko.

Po powrocie ze Sklepu ForPro, gdzie komentowałem Maraton, postanowiłem: najbliższe 4 lata, to będzie jeszcze większe poświęcenie, jeszcze cięższa praca i skupienie na bieganiu, na odpoczynku. Czy uda mi się ciągle poprawiać i doprowadzić poziom sportowy tak, aby uzyskać kwalifikację – czas pokaże. Zrobię wszystko co w mojej mocy, żeby powalczyć w Rio de Janeiro. To będzie moja ostatnia szansa na start w Igrzyskach…

Kategorie:Aktualności

Maraton na Igrzyskach – może wspólnie?

Sierpień 8th, 2012 1 komentarz

Zapraszam do wspólnego oglądania Maratonu. 12 sierpnia odbędzie się najważniejszy bieg 4-lecia na tym dystansie na Świecie, więc wydarzenie pierwszorzędne!

Ja będę komentował przebieg rywalizacji razem z dziennikarzem sportowym w Sklepie ForPro, postaram się zdradzić kilka tajemnic wyczynowców.

Przed relacją z Londynu na pobliskim stadionie warszawskiej Agrykoli rozegrana zostanie mała impreza biegowa z możliwością testowania nowości biegowej – butów Flyknit. Wszystko bezpłatnie i bez żadnych wcześniejszych zapisów – wystarczy pojawić się o 10:00 na Myśliwieckiej.

Zapraszam serdecznie!

Kategorie:Aktualności, Nike

Font Romeu i forma w górę

Sierpień 4th, 2012 4 komentarze

To był krótki, ale dobry obóz. Przyjechałem słaby, niepewny zdrowia, z obawami czy będę mógł normalnie trenować. Początek był trudny, tylko krótkie biegi, plecy ciągle bolą, ale z dnia na dzień coraz mniej. Najlepszym dla nich lekiem jest bieganie i przywrócenie odpowiedniego tonusu mięśniowego. Po tygodniu wszystko wróciło do normy i teraz można powiedzieć, że jest już wszystko dobrze. Czytaj więcej…

Kategorie:Aktualności, trening

Zapraszam na Praską Dychę!

Sierpień 1st, 2012 5 komentarzy

Już 19 sierpnia odbędzie się V Praska Dycha. W programie na początek Marsz Nordic Walking, natępnie „Bieg Otwarty” na 10 km, a na koniec „Szybka Dycha” – wyścig dla biegaczy z życiówkami poniżej 46 minut. Wyniki z biegu otwartego i szybkiego sumują sie do wspólnej klasyfikacji.

Ja mam nadzieję przygotować się, wystartować i szybko pobiec, bo trasa jak najbardziej temu sprzyja – jest płaska i osłonięta od wiatru, jest na pętlach, więc doping zapewniony, wieczorna letnia pora to kolejny jej atut.

Jestem jednym z organizatorów. Zadbamy, żeby każdy bez przeszkód mógł walczyć o najlepszy rezultat i był po zawodach zadowolony.

Każdy biegacz na mecie dostanie piękny tłoczony medal produkowany również przez biegacza, medalistę Mistrzostw Polski w Maratonie. W pakiecie startowym znajdować się będą profesjonalne koszulki z kolekcji Nike Running z logiem biegu. Mamy mnóstwo nagród od salonu biegowego ForPro. Dla najlepszej drużyny okazały puchar i lot balonem nad Warszawą i wiele innych nagród na które każdy ma szansę – to niespodzianka.

Zapraszam do zapisów i życzę powodzenia!

Kategorie:Aktualności, zawody

wreszcie idzie!

Lipiec 28th, 2012 4 komentarze

Dzisiaj udało się zrobić normalny trening inny niż rozbieganie. Pierwszy od trzech tygodni. Jakie to szczęście…

Na Matemale wokół jeziora dwie szóstki w drugim zakresie – ach! Czytaj więcej…

Kategorie:Aktualności, trening

Barcelona i Font Romeu

Lipiec 24th, 2012 6 komentarzy

Jestem już w Font Romeu – jest fantastycznie. Pogoda słoneczna. Rano w Barcelonie udało się wyjść na rozruch, gdzie zahaczyliśmy o trasę Maratonu Mistrzostw Europy. Wróciły wspomnienia – bardzo miłe, mimo że były to trudne przeżycia. Popływaliśmy w Morzu Śródziemnym – super frajda.

Po południu 70 minut lekkiego biegu po pętli „nad stadionem”. Nawet na truchcie była zadyszka – góry działają!

Mieszkamy w apartamencie słynnego Maratończyka Vincenta Rousseau (2:07.51), a dokładnie piętro nad nami jest Paula Radcliffe – nic tylko trenować i byle w zdrowiu…

Ciekawe jak Paula mnie zobaczy, to czy nie pomyśli, że ją prześladuję… Tak się złożyło, że spotkaliśmy się w styczniu w Kenii, w marcu w Albuquerque i teraz mieszkam po sąsiedzku 🙂

Kategorie:Aktualności

podejście nr 3

Lipiec 19th, 2012 2 komentarze

Od przedwczoraj po drugiej tym razem 5-cio dniowej przerwie znowu zaczynam biegać. Same krótkie rozbiegania, ale jaka to radość…(o tym już kiedyś pisałem, ale tu nasuwa się wniosek, że im dłużej trenuję, tym bardziej mi zależy – być może dlatego, że się poprawiam i marzenia są coraz bliżej).

Dostałem ostatnio spartphona, który obsługuje system Nike+. Do razu wypróbowałem aplikację. Muszę przyznać, że daje radę! Nie jest to oczywiście profesjonalne narzędzie do pomiaru dystansu, czasu, tempa biegu itd. jednak dla osób biegających dla przyjemności to rzecz godna polecenia. Nie trzeba żadnych dodatkowych elementów – tylko telefon!

Aplikacja jest darmowa, a obsługuję ją system w iPhone i Android (nowa wersja). Ściąga się bardzo szybko i równie prosto obsługuje. W czasie biegu na bieżąco informuje za pomocą komuniatów głosowych o czasie i średnim tempie. Ja miałem ustawiony komunikat co każdy kilometr. Można też w każdej chwili podejżeć swoje położenie na mapach google, odbierać rozmowy udając, że się nie sapie (też tak miałem), wtedy zapis biegu działa w tle bez pauzy.

Najfajniejsze w systemie Nike+ to społeczność – ponad 6 milionów użytkowników rywalizujących w przeróżnych wyzwaniach – sam się kilka razy wkręciłem w różne eventy np. państw, czy miast. Kiedyś stowrzę rywalizację dzielnic Warszawskich, jak przeprowadzę się na Bemowo, żeby zgrzać Tych z Ursynowa 😉

Kategorie:Aktualności, Nike