Archiwum

Archiwum dla ‘Aktualności’ Kategoria

Hannout Cross

Styczeń 23rd, 2017 Brak komentarzy

16142537_1005799296191789_5062237253014059385_nCzęsto mówi się, że nawet słabszy start jest lepszy, niż najlepszy trening. Nie wszyscy tak uważają, są wybitni zawodnicy, którzy potrafią budować formę bez startów w zawodach, realizują co najwyżej treningi-testy w czasie cyklu treningowego. Też próbowałem takich wariantów, jednak nie sprawdzały się u mnie kompletnie. System startów kontrolnych, co jakiś czas, działał zawsze najlepiej. Najlepiej te dobrze dobrane, zarówno jeśli chodzi o dystans, jak stawkę rywali oraz trasę.

Photo : Fabienne Nicolas – www.FabienneNicolasPhoto.com Czytaj więcej…

Kategorie:Aktualności, zawody

Noworoczne postanowienia – formułowanie celu

Styczeń 18th, 2017 7 komentarzy

Rozmawiając z biegaczami najczęściej mają Oni sprecyzowane cele biegowe, świadomie wiedzą, co chcą osiągnąć i po co podejmują aktywność fizyczną, jednak jest też wielu, którzy biegają bez konkretnych przesłanek, czasem trochę chaotycznie, przez co mało regularnie i skutecznie. Podejście usystematyzowane daje zdecydowanie lepsze efekty. Czy Wy takie macie?

IMG_4363

Czytaj więcej…

Wprowadzenie

Grudzień 11th, 2016 Brak komentarzy

img_0064Nowy sezon trwa. Jak czysta kartka w nowym zeszycie. Nie ważny jest słabszy ostatni sezon, istotne to, co zadzieje się w kolejnym.

W czasie roztrenowania i chwilę po przyznam, że wkradła się niepewność i nawet lekkie zrezygnowanie, jednak po pierwszych biegach, kiedy to tlen „przemył” szare komórki, wrócił zapał i entuzjazm. Czytaj więcej…

roztrenowanie i regeneracja

Listopad 16th, 2016 Brak komentarzy

krioBieżący rok był dla mnie bardzo trudny zarówno fizycznie jak psychicznie. Dwa wymagające Maratony, w obu niespełnione nadzieje. Wspominałem już o tym wielokrotnie. Gra toczy się jednak dalej. Mam tak duży niedosyt, że chciałbym już mocno trenować. Udowodnić, że stać mnie na dużo więcej.

Wiem jednak, że muszę wykazać się cierpliwością i szczególną starannością – jeszcze większą niż do tej pory, bo mój organizm tego zwyczajnie wymaga.

Nie tylko praca treningowa decyduje o wyniku sportowym – to wiemy. Często potrafimy doskonale trenować, podnosić swoje możliwości wysiłkowe. Jednak gorzej bywa z niezbędną składową, a mianowicie z odpoczynkiem. Jeśli o nim zapomnimy, jeśli jest go zbyt mało, to w pewnej chwili przychodzi regres. Zapaść lub słabszy okres wywołany właśnie przemęczeniem.

Liczy się nie tylko odpoczynek pomiędzy poszczególnymi treningami, odpowiedni odstęp między trudnymi sesjami, ale także o okres przejściowy, który jest najlepszym czasem również na leczenie kontuzji, a także zabezpieczanie się przed ich nawrotami.

Warto wtedy przejść usystematyzowaną odnowę biologiczną znaną nam trochę z leczenia sanatoryjnego. Ja właśnie taki proceder prowadzę w obecnej chwili, a przed i po nim biegam bardzo łagodnie. Czytaj więcej…

Kategorie:Aktualności

Jesienne przełaje

Październik 31st, 2016 8 komentarzy

Maraton w Turynie kosztował mnie fizycznie bardzo dużo. Przez pierwsze 2 tygodnie czułem się bardzo zmęczony. Całe szczęście było to normalne lizanie ran, a nie leczenie kontuzji. Bolało wszystko po trochu. Tym razem najbardziej 4-głowe. Cieszę się, że udało się opanować problem słabiutkich łydek, które zarówno zeszłą jesienią, jak tegoroczną wiosną były najsłabszym ogniwem. Poza sprawami mięśniowymi, byłem ogólnie przemęczony, ciągle senny, zwyczajnie słaby.soczewka-i-airnord Czytaj więcej…

Kategorie:Aktualności, zawody

Turyn Maraton

Październik 4th, 2016 7 komentarzy

turyn-maraton-2016-4Analizy biegu Maratońskiego nie można zamykać w sztywnych ramach czasowych np. między dwoma ostatnimi startami, czy po ostatnim roztrenowaniu. Na wynik rzutuje zwykle dużo dłuższa historia. Ważne jest z jakiego poziomu fizycznego i psychicznego zaczynaliśmy przygotowania, ile one trwały i tak naprawdę na końcu, jak się one udały. Czytaj więcej…

Ekscytująca niepewność

Wrzesień 26th, 2016 5 komentarzy

14484871_1118196394928355_5103252455092714339_nOstatni etap przed docelowym startem każdych przygotowań niesie ze sobą wiele emocji. Blisko pół roku przygotowań, a tak naprawdę to przecież całe lata treningu, które mają wpływ na to, co stanie się za chwilę…

Mógłbym powiedzieć, że co to dla mnie jakiś kolejny Maraton??? Przecież już po Igrzyskach. Jednak emocje są zawsze podobne. Ponownie robiłem wszystko co możliwe, aby być optymalnie przygotowanym, aby te kolejne już przygotowania i start w Maratonie były tymi najlepszymi, nie szczędząc sił i środków. Mimo trudności, które są niestety zawsze.

Już za niespełna tydzień ma stanąć  na starcie w koszulce z Orzełkiem. Ciarki przechodzą po plecach na samą myśl! Emocje jak najbardziej pozytywne. Kolejna rozdział fascynujący książki właśnie się rozpoczyna 🙂

Czytaj więcej…

wyścig z czasem

Wrzesień 19th, 2016 4 komentarze

14344855_322475051438447_440279448539206034_n-kopiaStart w 5-tym Półmaratonie 2 Mostów w Płocku 11 września był ważnym etapem przygotowań do Maratonu. Było to jednak coś więcej. Zawsze zawody w rodzinnym mieście powodowały u mnie większe emocje, mobilizację, a co najważniejsze „pod kominami” pokonywałem zawodników, z którymi nigdy i nigdzie indziej nie wygrywałem.

Półmaraton 2 Mostów to dodatkowo „moja impreza”. Pisząc „moja” mam na myśli to, że ją od początku współorganizuję. Odpowiadam za kilka spraw w tworzeniu i samym przeprowadzeniu. Główne zadania to biuro zawodów i trasa biegu wraz z punktami odświeżania, które w momencie upału są kluczowe. Czytaj więcej…

Warsaw Track Cup Finał

Wrzesień 14th, 2016 1 komentarz

0w5a8329Jak pewnie wiecie, poza wyczynowym bieganiem zajmuję się organizacją imprez biegowych. Oczywiście w wymiarze, na ile pozwala mi czas. W tym roku były to Półmaratony Grudziądz-Rulewo śladami Bronka Malinowskiego, Dwóch Mostów w Płocku i 3 edycje Warsaw Track Cup. Cała tegoroczna zabawa już jutro się kończy, finałową edycją Warsaw Track Cup.

W załączeniu znajduje się tabela z wynikami zbiorczymi z 2 edycji (czerwcowej i sierpniowej)

a także ranking dystansów 800 m, 1500 m i 3000 m wyniki-po-2-edycjach[LINK]

Wszelkie uwagi prosimy kierować na adres email: biuro@runningconsulting.pl

Powodzenia w 3 edycji 15.09.2016 r.!

RAMOWY PLAN IMPREZY:
18.04-21.14 Godziny działania Biura Zawodów
18.34 Start I serii na 3000 m (następnie kolejne serie od II do V)
20.04 Start I serii na 1500 m (następnie kolejne serie od II do III)
20.34 Start I serii na 800 m (następnie kolejne serie od II do VIII)
21.04 Start I serii sztafet 4X400 m (następnie kolejne serie od II do III)
21.34 Ceremonia zakończenia imprezy i podsumowanie wyników

Program minutowy z podziałem na serie ukaże się do południa 15 września

Kategorie:Aktualności, zawody

3 tygodnie w Alpach

Wrzesień 4th, 2016 12 komentarzy

Livigno 2016 (1)Jestem już w Alpach 3 tygodnie. Pierwsze 8 dni było tradycyjnie spokojnych, z czego 2 tylko marszowe, dzięki czemu miałem okazję podnieść głowę i pooglądać widoki :). Lekko, ale objętościowo: podbiegi, szybsza 18-stka, znowu dłuższe bieganie, trochę przebieżek, siłownia. Teren raczej płaski, choć liczne pofalowania, jak to w górach, robią swoje.

W Livigno pogoda była doskonała, może nawet momentami aż za ciepło. Mieszkaliśmy na blisko 1860 m n.p.m, główna biegowa trasa do jeziora schodzi do 1816 m. Ciągnie się na wielu kilometrach, jednak te w miarę płaskie, do szybszego biegania na ok. 7 km, więc biegam zazwyczaj wahadłowo – ogólnie jest genialnie! Jak widać na zdjęciu obok są 2 ścieżki. Jedna marszowo-biegowa, druga dla rowerzystów. Szybko  biegałem tą dla rowerzystów, co nikomu nie przeszkadzało, podobnie jak włoscy chodziarze, czy biegacze poruszający się w tempie rowerzystów. Są też trawiasto-ziemne pasy pomiędzy alejkami, dla oszczędzania układu ruchu i ok 2 kilometrowa szutrowa, szeroka, płaska półka wzdłuż jeziora. W Livigno jak najbardziej można przygotować się do Maratonu.

Widoki wokół przepiękne. 2-krotnie wybrałem się w wyższe partie gór, ale bardzo spokojnie. Zdobyłem Monte Vago, szczyt na 3080 m n.p.m górujący nad doliną Livigno. Coś niesamowitego. Staje się na 3-tysięczniku, a gdzie wzrok sięga mnóstwo szczytów podobnej wysokości. W tym wyższe lodowce jak Bernina, cudowne jeziora i oczywiście dla mnie „spaczonego” wyczynowca, rozrzedzone powietrze, które buduje moją wydolność – raj 🙂 Czytaj więcej…