Archiwum

Archiwum dla ‘Long Run’ Kategoria

drugi tydzień w Albuquerque

Po pierwszym udanym tygodniu obozowym przyszedł czas na duże „szarpnięcie”. Tak potocznie mówimy na trudne-kluczowe treningi 🙂

Czułem gdzieś „pod skórą”, że potrzebuję długiego biegu. Podczas ostatniego Maratonu zabrakło właśnie takiej czystej wytrzymałości, mocnego układu ruchu. Owszem najgorsza była kontuzja, ale nawet z nią powinienem lepiej wytrzymać końcówkę.

Dlatego na wtorek zaplanowałem „40-stkę” już kilka dni przed powodowała u mnie spore emocje. Chciałem ją zrobić, ale jednocześnie obawiałem się, jak zareaguję. Do tak długiego biegania Maratończycy mają zwyczajnie respekt, ponieważ może ona wiele pomóc, ale również zepsuć całe przygotowania. Czytaj więcej…

3 tygodnie w Alpach

Wrzesień 4th, 2016 12 komentarzy

Livigno 2016 (1)Jestem już w Alpach 3 tygodnie. Pierwsze 8 dni było tradycyjnie spokojnych, z czego 2 tylko marszowe, dzięki czemu miałem okazję podnieść głowę i pooglądać widoki :). Lekko, ale objętościowo: podbiegi, szybsza 18-stka, znowu dłuższe bieganie, trochę przebieżek, siłownia. Teren raczej płaski, choć liczne pofalowania, jak to w górach, robią swoje.

W Livigno pogoda była doskonała, może nawet momentami aż za ciepło. Mieszkaliśmy na blisko 1860 m n.p.m, główna biegowa trasa do jeziora schodzi do 1816 m. Ciągnie się na wielu kilometrach, jednak te w miarę płaskie, do szybszego biegania na ok. 7 km, więc biegam zazwyczaj wahadłowo – ogólnie jest genialnie! Jak widać na zdjęciu obok są 2 ścieżki. Jedna marszowo-biegowa, druga dla rowerzystów. Szybko  biegałem tą dla rowerzystów, co nikomu nie przeszkadzało, podobnie jak włoscy chodziarze, czy biegacze poruszający się w tempie rowerzystów. Są też trawiasto-ziemne pasy pomiędzy alejkami, dla oszczędzania układu ruchu i ok 2 kilometrowa szutrowa, szeroka, płaska półka wzdłuż jeziora. W Livigno jak najbardziej można przygotować się do Maratonu.

Widoki wokół przepiękne. 2-krotnie wybrałem się w wyższe partie gór, ale bardzo spokojnie. Zdobyłem Monte Vago, szczyt na 3080 m n.p.m górujący nad doliną Livigno. Coś niesamowitego. Staje się na 3-tysięczniku, a gdzie wzrok sięga mnóstwo szczytów podobnej wysokości. W tym wyższe lodowce jak Bernina, cudowne jeziora i oczywiście dla mnie „spaczonego” wyczynowca, rozrzedzone powietrze, które buduje moją wydolność – raj 🙂 Czytaj więcej…

bilans lipca

Sierpień 7th, 2016 Brak komentarzy

FullSizeRender_1Już 7 sierpnia, a ja podsumowuję lipiec… Ostatecznie to może i dobrze, że dopiero teraz, bo wiem, że poszedłem w tym okresie właściwą drogą. Czytaj więcej…

ostatni Long Run

Kwiecień 4th, 2016 5 komentarzy

Po 2 słabszych tygodniach, na tydzień przed Maratonem wróciła dyspozycja 🙂

Dzisiaj biegło się genialnie. Mimo wiatru  tempo, nogi, częstość skurczów serca, mleczan były na bardzo dobrym poziomie. Nie wiem jeszcze, czy forma będzie szczytowa i na wielki wynik, ale z pewnością mięśniowo jest dobrze, co było najsłabsze jesienią.

Miniony tydzień był trochę nerwowy. Początek to nadzieja, że przeciążenie pozwoli realizować dalsze założenia treningowe i walczyć w Maratonie. Później, kiedy pierwsze się udało paranie się z dołkiem po górach i gorszym samopoczuciem, aż w końcu lepsze emocje w niedzielę, kiedy wydaje się organizm zaczyna wchodzić na dobre tory.

W piątek coś już pukało do drzwi, ale mało jeszcze wyraźnie – jakoś tak w ostatnim okresie jest się szczególnie wyczulonym na to, żeby „biegało się genialnie”, żeby czuć lekkość – tak naprawdę wszystko wychodzi niestety dopiero na samym Maratonie!

Kategorie:Aktualności, Long Run

Long Run

Marzec 30th, 2016 14 komentarzy

2016-03-16 18.17.53Jestem już tydzień po obozie, trudnym obozie, podczas którego nie raz sięgałem po głębokie rezerwy, nie raz motywowałem się jak przed zawodami, żeby wykonać trening. 6 tygodni upłynęło dosyć szybko, ale nie był to czas łatwy.

Po przylocie ktoś mnie zapytał, czy wypocząłem 🙂  Czytaj więcej…

Kategorie:Aktualności, Long Run

Long Run 4 tygodnie do startu

Marzec 15th, 2016 9 komentarzy

2016_03_13_longMijający tydzień był zdecydowanie moim najlepszym tygodniem przygotowań jaki pamiętam. Nie chodzi o ilość, a o jakość tego, co udało się zrobić. Podczas niedzielnego Long Runu sprostałem zadaniu treningowemu na tyle, że zmieściłem się w środkowych przedziałach założeń Trenera, co do tej pory bywało często niewykonalne i najczęściej ledwie wyrabiałem zadania. Czytaj więcej…

Kategorie:Aktualności, Long Run

Long Run 6 marca

Marzec 10th, 2016 2 komentarze

Rio Grande 8 (3)Minął mi 4 tydzień obozu w Albuquerque. Jestem już dosyć dobrze zaadoptowany do wysokości nad poziomem morza. Choć nie oznacza to, że biega się łatwo. Tu nawet po pełnej aklimatyzacji z uwagi na zawartość powietrza zawsze trzeba brać poprawkę przy planowaniu i realizacji treningów. Naukowcy twierdzą, że pełna adaptacja kończy się po ok. 3 miesiącach przebywania w górach o określonej wysokości i mikroklimacie…

Czytaj więcej…

Kategorie:Aktualności, Long Run

LongRun 28.02

2016_2_28_rio_grandeTydzień zaczął się nieciekawie, ale później było coraz lepiej, dopiero teraz, kiedy to sobie podsumowuję, widzę jaki kawał roboty wykonałem. Czytaj więcej…

Kategorie:Aktualności, Long Run

coniedzielny Long Run

FullSizeRender(2)Dzisiaj kolejny długi bieg. Temperatura 20 stopni i pełne słońce. Początek spokojny, a dalej na samopoczucie – w tlenie, ale pod granicę, żeby praca była możliwie jak najbardziej jakościowa. Czytaj więcej…

Dogonić marzenie

Zgodnie z obietnicą w niedzielę o 20:00 publikuję szerszy wpis (ha… napisałem w większości, a kończę teraz. U mnie jest dopiero 14-sta:) ). Dużo się wydarzyło, jest pozytywnie!

DSC_0134 (Medium) (2) Czytaj więcej…

Kategorie:Aktualności, Long Run