Archiwum

Archiwum dla ‘porady’ Kategoria

po mistrzowsku, czy spaprany?

Trening biegacza to nie tylko odhaczone kilometry w dzienniczku treningowym, czy biegowej aplikacji. To całość procesów jakie następują, żeby stawać się lepszym i pokazać to podczas docelowego startu!

Trening u wyczynowca to zaledwie dwie, maksymalnie 3 godziny. Jednak to, co decyduje o sukcesie, to cała otoczka. Ważna, bo wpływająca na regenerację i wzmacnianie się organizmu przed kolejnymi wyzwaniami.

Im bardziej doświadczony zawodnik, tym lepiej potrafi przygotować się do treningu, lepiej go przeprowadzić i lepiej się zregenerować.

Przygotowanie:

IMG_3235 (Medium) Czytaj więcej…

Portugalski obóz

Styczeń 26th, 2016 4 komentarze

Podobno wszystko dobre, co się dobrze kończy, a mężczyznę poznaje się nie jak zaczyna 🙂

Portugalia 2016 (4)Ten obóz był początkowo kiepski, jak to zresztą zwykle po wejściu w sezon. Ostatnie 2 tygodnie, a szczególnie końcowe 3 dni pokazały jednak, że praca idzie w zdecydowanie dobrym kierunku. Czytaj więcej…

Cross Sevilla

Styczeń 21st, 2016 6 komentarzy

2016_01_17_cross sevilla (4)Od 28 grudnia trenuję w Portugalii. Uciekłem od naszej zimy po 4 tygodniowym  okresie wprowadzenia w trening. W tym roku, jak opisywałem we wcześniejszym wpisie, grudzień był ulgowy. Biegałem bardzo mało i praktycznie same luźne rozbiegania. Mój trening jest zupełnie inny niż w poprzednich latach. „Wskoczyłem” w system Trenera Shvetsova, który po Świętach „podkręcił śrubkę”. Spytał mnie wtedy, czy cross w Sewilli jest dla mnie ważny…oczywiście odpowiedziałem, że najważniejszy jest Maraton 10 kwietnia. Zrobiłem w tym czasie kawał dobrej roboty. Między innymi Long Runy do 16 do 26 km i dwa Tempo Runy na samopoczucie – niezbyt długie, ale ostro męczące. Sevilla była trzecim takim biegiem najdłuższym i męczącym potwornie. Czytaj więcej…

Wprowadzenie – pierwsza porada nowego sezonu

Grudzień 12th, 2015 7 komentarzy

Nie mam na blogu regularnego cyklu porad, nigdy tego nie było. Od początku nie o to chodziło, a raczej żeby moja przygoda dawała innym wskazówki jak samemu trenować, a czego starać się unikać, choć czasem wcale nie myślałem w tych kategoriach. Pisząc bloga przelewałem moje rozważania, najgłębsze nawet przemyślenia, a czy ktoś z tego coś dla siebie weźmie, to sprawa otwarta.

Jest taka prawda, że jak coś się napisze, to jest pewniejsze, że tak się będzie robić – m.in. dlatego, że czasem trudniej zawieźć innych niż siebie…

Jednak czemu tego nie zmienić i nie pisać odwrotnie? Czyli najpierw porada + jak to wygląda u mnie w praktyce. Być może będzie to lepsze: łatwiejsze do wyszukania, zaszufladkowania, bardziej zrozumiałe.

Niedawno Adam w komentarzach lekko skrytykował mnie – być może słusznie, że mało czasem doradzam, a więcej pisze o sukcesach i porażkach – to fakt. Może uda się to zmienić… Zaczynamy!

WPROWADZENIE Czytaj więcej…

Kategorie:Aktualności, porady