Archiwum

Archiwum dla ‘trening’ Kategoria

lipiec

Sierpień 17th, 2019 Brak komentarzy

Jeśli śledzić na bieżąco ostatnie moje przygotowania, to można wysnuć pewne wnioski, jeśli chodzi o czasową strukturę treningu.

To znaczy jak rozłożone są trudne treningi i ich objętość zależnie od tego, ile czasu pozostaje do Maratonu.

Sprawą indywidualną jest długość najtrudniejszego momentu pracy treningowej – nie może być ani za krótka, ani za długa. U mnie bywało tak, że kiedy za wcześnie rozpocząłem trudne treningi i ich ilość, to forma było zbyt wcześnie (tak było np.: w 2016 roku przed kwalifikacjami do Igrzyska w Rio).

Natomiast zbyt krótka intensywna i objętościowa praca daje formę, ale do dystansu krótszego. Zabraknie sił na cały Maraton (tak miałem np. w 2017 roku jesienią) potrenowałem zbyt ostrożnie i mimo, że podczas pierwszej części dystansu czułem się świetnie, to w drugiej połowie biegu było fatalnie.

Nauczony tymi doświadczeniami, staram się dopracować system treningowy do mojego optimum. Nie jest to niestety tylko matematyka i analiza dzienniczka treningowego, bo jak pisał Heraklit: nic nie trwa…niepodobna wstąpić dwukrotnie do tej samej rzeki… i dotyczy to mojego zmieniającego się organizmu – pod wpływem treningu i mijającego czasu, a także śladu jaki pozostawił po sobie choćby ostatni bieg. Czytaj więcej…

Okres przejściowy – bo nie da się być ciągle na obrotach

Czerwiec 29th, 2019 2 komentarze

Maraton przebiegłem 14 kwietnia – zaraz po czułem się bardzo dobrze, jeśli chodzi o samopoczucie ogólne i stan układu ruchu. Zaskoczyły mnie łydki – zniosły bieg idealnie, co zwykle było najbardziej uciążliwe. Mimo tego organizm domagał się odpoczynku, co pokazywała zwykła niemoc w czasie nawet lekkich biegów. Mój doświadczony organizm wysyła mi tak czytelne sygnały, że nawet nie trzeba zastanawiać się nad planowaniem kolejnych treningów.

Po kilku dniach po Maratonie zamiast iść pobiegać, wybrałem się na rower. To na tym etapie świetne rozwiązanie, bo układ ruchu odpoczywa, a krew krąży, czym przyspieszamy regenerację. Miało być leciutko, a wyszło dość mocno. Pojechałem z żoną moją „zakurzoną” szosówką. Ania na swojej nowej „czasówce”. Niby nie miałem problemu z trzymaniem koła, ale musiałem pracować, szczególnie 4-głowe ud. Czytaj więcej…

mezocykl treningowy w górach – mój najważniejszy okres przygotowań do Maratonu

Marzec 30th, 2019 5 komentarzy

Wyjazd do Nowego Meksyku był najważniejszym okresem przygotowawczym do wiosennych Mistrzostw Polski. Przez całą zimę trenowałem, „zbierałem energię i zdrowie”, żeby w marcu potrenować jak najwydajniej. Nie znaczy to, że jak najmocniej, bo w górach, tego zrobić się nie da – jestem tego pewien, że nie w moim przypadku. Trenować tak, żeby w dniu próby być możliwie najwytrzymalszym, najsilniejszym – zwyczajnie – „żeby się trenować”. Czytaj więcej…

najdłuższe tempo obozu

To był bardzo dobry trening, choć być może sam w sobie niezbyt imponujący jeśli chodzi o tempo biegu, czy długość przerw odpoczynkowych…

Biorąc jednak pod uwagę, że to już koniec 3 tygodnia obozu i zmęczenie zaczynało się nawarstwiać, można go uznać za solidnie zamocowaną cegiełkę. Czytaj więcej…

3 solidne tygodnie

Ostatnie 3 tygodnie + jeden weekend wcześniej, to już początek jakościowego treningu. Czas, w którym zaczyna „się dziać”, kiedy lubię bieganie bardzo 🙂

W nim:

  • 4 dni z długimi biegami
  • 4 łagodne tempa
  • podbiegi
  • 3 razy siłownia
  • 2 II zakresy
  • test wydolności do odmowy pracy

Czytaj więcej…

Test wydolności 2018

Grudzień 3rd, 2018 13 komentarzy


 Moje pierwsze badanie wydolności przeszedłem jakieś 21 lat temu – jeszcze w poprzednim stuleciu 🙂

Było to na Wrocławskiej AWF. Pojechaliśmy Polonezem Caro wraz z moim Trenerem Markiem Zarychtą. Badanie było dla Trenera częścią pracy w drodze do zdobycia uprawnień „Trenera II klasy w Lekkiej Atletyce”, a dla mnie: nie wiedziałem, co mnie do końca czeka, miałem pobiec na bieżni mechanicznej z pomiarami, które niewiele mi wtedy mówiły. Miałem się mocno zmęczyć i tyle. Niezależnie od tego co mówił Trener, odbierałem całe zadanie jako próbę: być albo nie być sportowcem – strasznie się stresowałem, okrutnie!

Z badania pozostała mi wyblakła i nie do odczytania kartka z wynikami, analizą i opisem testu oraz wspomnienia jak Trener ratował mnie przed spadkiem z bieżni i jak przez mgłę tętno maksymalne coś ok. 220. mleczan powyżej 20 mmol/l. Pamiętne słowa Profesora , że mamy talent, asystenta pytającego, czy ma stworzyć specjalny folder. Mimo wyczerpania rozumiałem z tego tyle, że wyszło dobrze, choć nie wytrzymałem wysiłku J Czytaj więcej…

Trening wytrzymałości specjalnej

Listopad 1st, 2018 2 komentarze

W środę 31 października, na 11 dni przed 11.11, o 11:11 🙂 przebiegliśmy wraz z Jackiem Wichowskim trening specjalny. Było to 7 odcinków. Najpierw 4 km w II zakresie intensywności, później 2 km pod progiem przemian beztlenowych i 5 x 1 km ponad progiem, z prędkością do mojego rekordu życiowego na 5 km:

Było genialnie, ponieważ biegałem szybko, szybciej niż nawet zakładałem. W ciemno wziąłbym średnią pięciu tysiączków, bo o nie tu chodziło, na poziomie 2:50-2:49, a wyszło ok 2:47. Czytaj więcej…

Kategorie:Aktualności, trening

Przygotowania do Mistrzostw Europy Berlin 2018

Sierpień 30th, 2018 Brak komentarzy

Przygotowania do Mistrzostw Europy rozpocząłem praktycznie zaraz po nieudanych kwalifikacjach Olimpijskich, czyli wioną 2016. Ustawiłem sobie już wtedy cel – wyzwanie, który mnie zmobilizuje, nakręci do ciężkiej pracy. Coś, dlaczego tak naprawdę wyczynowo trenuję.

Czytaj więcej…

Kategorie:Aktualności, trening

BPS

Bezpośrednie Przygotowanie Startowe (BPS) to z teorii sportu określenie skróconego cyklu podokresu startowego. Najczęściej od czasu startów eliminacyjnych (w lekkiej atletyce stadionowej – walki o uzyskanie minimów kwalifikacyjnych) do samego startu w imprezie docelowej – Mistrzowskiej.

Sam zastanawiam się, czy moje przygotowania od Mistrzostw Polski do Mistrzostw Europy odpowiadają teorii sportu i można je nazwać BPS-em, czy jest to zwyczajny cykl Martończyka, choć skrócony. W literaturze nie znalazłem do tej port zbyt wielu informacji na ten temat.

Generalnie nie ma to wielkiego znaczenia, czy to, co robię na treningu miesci się w ramach zawartych równiez w literaturze, bo przecież dróg do celu jest wiele, a tak najbardziej liczy się efekt końcowy. Fajnie jednak robić coś wg. sprawdzonych zasad – dodaje to pewności. Czytaj więcej…

Kategorie:Aktualności, trening

Pierwszy tydzień obozu w Jakuszycach

Czerwiec 12th, 2018 2 komentarze

Pierwsze zgrupowanie w Jakuszycach na drodze w przygotowaniach do Mistrzostw Europy ma na celu wprowadzenie organizm w maratońskie obciążenia treningowe. Jest to trudny okres. Układ ruchu po niedawnym Maratonie jest „kapryśny”, różnie reaguje na zwiększaną objętość treningu.  Kilometraż i intensywność muszą wzrastać miarowo. U mnie szczególnie ta druga składowa ma decydujące znaczenie. Doświadczenie mówi, że lepiej w tym czasie potrenować spokojniej, niż choćby odrobinę przesadzić.  Czytaj więcej…

Kategorie:trening