Archiwum

Archiwum dla ‘trening’ Kategoria

Trening wytrzymałości specjalnej

Listopad 1st, 2018 1 komentarz

W środę 31 października, na 11 dni przed 11.11, o 11:11 🙂 przebiegliśmy wraz z Jackiem Wichowskim trening specjalny. Było to 7 odcinków. Najpierw 4 km w II zakresie intensywności, później 2 km pod progiem przemian beztlenowych i 5 x 1 km ponad progiem, z prędkością do mojego rekordu życiowego na 5 km:

Było genialnie, ponieważ biegałem szybko, szybciej niż nawet zakładałem. W ciemno wziąłbym średnią pięciu tysiączków, bo o nie tu chodziło, na poziomie 2:50-2:49, a wyszło ok 2:47. Czytaj więcej…

Kategorie:Aktualności, trening

Przygotowania do Mistrzostw Europy Berlin 2018

Sierpień 30th, 2018 Brak komentarzy

Przygotowania do Mistrzostw Europy rozpocząłem praktycznie zaraz po nieudanych kwalifikacjach Olimpijskich, czyli wioną 2016. Ustawiłem sobie już wtedy cel – wyzwanie, który mnie zmobilizuje, nakręci do ciężkiej pracy. Coś, dlaczego tak naprawdę wyczynowo trenuję.

Czytaj więcej…

Kategorie:Aktualności, trening

BPS

Bezpośrednie Przygotowanie Startowe (BPS) to z teorii sportu określenie skróconego cyklu podokresu startowego. Najczęściej od czasu startów eliminacyjnych (w lekkiej atletyce stadionowej – walki o uzyskanie minimów kwalifikacyjnych) do samego startu w imprezie docelowej – Mistrzowskiej.

Sam zastanawiam się, czy moje przygotowania od Mistrzostw Polski do Mistrzostw Europy odpowiadają teorii sportu i można je nazwać BPS-em, czy jest to zwyczajny cykl Martończyka, choć skrócony. W literaturze nie znalazłem do tej port zbyt wielu informacji na ten temat.

Generalnie nie ma to wielkiego znaczenia, czy to, co robię na treningu miesci się w ramach zawartych równiez w literaturze, bo przecież dróg do celu jest wiele, a tak najbardziej liczy się efekt końcowy. Fajnie jednak robić coś wg. sprawdzonych zasad – dodaje to pewności. Czytaj więcej…

Kategorie:Aktualności, trening

Pierwszy tydzień obozu w Jakuszycach

Czerwiec 12th, 2018 2 komentarze

Pierwsze zgrupowanie w Jakuszycach na drodze w przygotowaniach do Mistrzostw Europy ma na celu wprowadzenie organizm w maratońskie obciążenia treningowe. Jest to trudny okres. Układ ruchu po niedawnym Maratonie jest „kapryśny”, różnie reaguje na zwiększaną objętość treningu.  Kilometraż i intensywność muszą wzrastać miarowo. U mnie szczególnie ta druga składowa ma decydujące znaczenie. Doświadczenie mówi, że lepiej w tym czasie potrenować spokojniej, niż choćby odrobinę przesadzić.  Czytaj więcej…

Kategorie:trening

mój Maj

Czerwiec 3rd, 2018 2 komentarze

Maj był czasem wypoczynku i oczekiwania. Wypoczynkiem częściowo zaplanowanym, częściowo wymuszonym. Zaplanowanym, bo jak to przez ostatnie lata po Maratonie mój organizm potrzebuje luzu. Kiedyś po Maratonie startowałem na krótszych dystansach i to nawet z powodzeniem, kiedyś… J

Oczekiwałem długo na ostateczne potwierdzenie mojego udziału w szkoleniu do Mistrzostw Europy. Ostatecznie udało się, jednak kilka tygodni nie było na 100% wiadomo, więc ani nie pisałem o tym, ani nie mówiłem, jednak postępowałem jakbym się zakwalifikował – starałem się odpocząć i zregenerować trudy Mistrzostw Polski. Czytaj więcej…

Kategorie:Aktualności, trening

Relacja – OWM 2018

Patrząc na sam wynik, jaki uzyskałem podczas Orlen Warsaw Marathon można powiedzieć – nic wielkiego, patrząc na pozycję podczas Mistrzostw Polski w Maratonie – już lepiej, spoglądając na przebytą drogę i radość na mecie – było bardzo dobrze!

Czekamy w tej chwili na decyzję Zarządu PZLA w sprawie Reprezentacji Polski na sierpniowe Mistrzostwa Europy. Po ogłoszeniu składu może być przepięknie!

Jednak, żeby mieć całkowity ogląd sytuacji, warto przebrnąć również przez pierwszą część poniższego wpisu, czyli okres przygotowania – od początku: Czytaj więcej…

drugi tydzień w Albuquerque

Po pierwszym udanym tygodniu obozowym przyszedł czas na duże „szarpnięcie”. Tak potocznie mówimy na trudne-kluczowe treningi 🙂

Czułem gdzieś „pod skórą”, że potrzebuję długiego biegu. Podczas ostatniego Maratonu zabrakło właśnie takiej czystej wytrzymałości, mocnego układu ruchu. Owszem najgorsza była kontuzja, ale nawet z nią powinienem lepiej wytrzymać końcówkę.

Dlatego na wtorek zaplanowałem „40-stkę” już kilka dni przed powodowała u mnie spore emocje. Chciałem ją zrobić, ale jednocześnie obawiałem się, jak zareaguję. Do tak długiego biegania Maratończycy mają zwyczajnie respekt, ponieważ może ona wiele pomóc, ale również zepsuć całe przygotowania. Czytaj więcej…

decydujący czas

10 dni obozu za mną. Było to zdecydowanie dobre wejście w obóz!

Pomimo, że miałem raptem 13 dni przerwy pomiędzy treningiem w wyższych górach (Iten – Kenia 2400 m n.p.m. vs Albuquerque USA +/- 1600 m n.p.m.), musiałem przejść aklimatyzację. Świadczyło o tym głównie samopoczucie na treningach i tętno – na nawet spokojnym bieganiu. Swoje robi też zmiana czasu, do czego trzeba się przyzwyczaić, a zajmuje to zwykle 3-4 dni (7 godzin różnicy czasowej). Początkowo chce się spać już w środku dnia, ale trzeba wytrzymać do przynajmniej godziny 21. Mimo, że jest się mocno zmęczonym, ciężko spać do rana.

Nie jest to jednak duży problem, po tygodniu wszystko się normuje i można mocniej trenować. Czytaj więcej…

Kategorie:Aktualności, trening

październik, znaki zapytania i Mistrzostwa Świata

Listopad 16th, 2017 2 komentarze

To był trudny czas, choć treningowo nieskomplikowany, wręcz łatwy.

Po Maratonie była ponad tygodniowa całkowita przerwa spowodowana bólem lewej łydki i „spięciem” biodra w okolicach panewki kości udowej. Nie to było jednak najtrudniejsze, a pogodzenie się z porażką. Czas jednak jak zwykle „goi rany”i nastraja coraz pozytywniej. Już 2 tygodnie po Maratonie trzeba było „zbierać się”, żeby godnie zaprezentować się podczas zbliżających się dużymi krokami Wojskowych Mistrzostw Świata w Przełajach. Z jednej strony stanęło przede mną reprezentowanie Kraju, co jest wielkim wyróżnieniem i honorem, z drugiej strony kontuzja, która nie wiadomo, czy pozwoli w pełni walczyć na przełajowej, zwykle trudnej trasie Mistrzostw. Czytaj więcej…

jeszcze tydzień

Wrzesień 19th, 2017 2 komentarze

Ostatnie 2 tygodnie to czas piękny. Urodził się Filipek, a więc szczęścia, co niemiara. Każdy, kto przeżył to szczęście, rozumie, co teraz czuję, a jeśli nie, to jest to fajniejsze uczucie niż wszystkie wygrane biegi i uzyskane rekordy życiowe!

Parametry ma biegacza 😉 choć bioderka niezbyt równe, ale już trenuje 4-razy dziennie, więc ma szansę być zdrowszy/prostszy od rodziców.

Ze spraw poza treningowych, to jak co roku w tym okresie, pracowałem przy organizacji Półmaratonu 2 Mostów w Płocku – już po raz 6-sty. W tym roku było doskonale. Jeśli jeszcze nie startowaliście, to polecam spróbować – to absolutnie najtrudniejszy, ale też jeśli chodzi o trasę, najbardziej widokowy półmaraton na Mazowszu. Wzgórze Tumskie ze swoimi zabytkami + pejzaże wiślane – rewelacja! Czytaj więcej…