Jarosławiec lipiec 2010 r.

Jednak jest dobrze :) :) :)

Mimo, że sprawdzian był częściowo w warunkach startowych, jakie będą panowały w Barcelonie, to można powiedzieć, że wyszedł znakomicie.

Tempo, które narzuciłem od początku biegu było na tyle mocne, że dobiegłem pierwszy ze sporą przewagą – hura! Wszystko rozegrało się na plaży, która ciągnęła się przez 8km trasy. Było bardzo gorąco, sypki piasek (podobno najbardziej w historii biegu) skutecznie wszystkich spowalniał, do tego lekko wiało w twarz. To były warunki, które musiałem wykorzystać. Typowo siłowa trasa, po prostu dla mnie. Przewaga wypracowana na plaży i później na leśnym 2-kilometrowym odcinku okazała się wystarczająca, żeby na ostatnich 4 kilometrach asfaltu czuć się bezpiecznie.

W upale pomogło regularne ochładzanie zimną wodą, a podczas całego biegu doping kibiców odpoczywających na plaży. Polecam wszystkim ten bieg, to prawdziwa przygoda biegowa!

W nagrodę dostałem piękny bursztyn – to będzie znakomita pamiątka.

wyniki-bieg-glowny-2010

  1. Brak komentarzy
  1. Brak jeszcze trackbacków