Majówka w Grudziądzu

polmaraton2Jeśli śledzicie moje biegowe poczynania, to pewnie wiecie, że zajmuję się również organizacją imprez biegowy, no może współorganizacją. Robię to już od 8 lat. Fajnie, że udaje się godzić wyczynowe bieganie, które jest zdecydowanie priorytetowe z pracą na ćwierć etatu przy fajnych biegach, jakim między innymi jest 3-cio majowy Półmaraton Śladami Bronka Malinowskiego Grudziądz – Rulewo. Czytaj więcej…

Kategorie:Aktualności, zawody

Karibu Kenia

Znowu jestem w miejscu, kolebce biegów długich.  Na wjeździe do miasta wita taka oto brama:

Welcome (Medium)

Później jest jeszcze lepiej Czytaj więcej…

Kategorie:Aktualności, trening

nowa trasa na treningi specjalne


W sobotę zrobiłem trening, z którego jestem bardzo zadowolony. Podsumował moje dotychczasowe poczynania i utwierdził w przekonaniu, że idę powoli do przodu. Czytaj więcej…

Kategorie:Aktualności, trening

trenujemy

cwicz_tataTrening idzie dobrze, ale nie mogę zbliżyć się do komputera i coś więcej popisać, bo Zosia też chce 🙂

Już za niespełna 8 tygodni będę miała na trasie nowego kibica, co przyznam bardzo mobilizuje, ale też zobowiązuje…

Wielu zawodników mówiło mi, że po narodzinach dziecka dochodzi czynnik odpowiedzialności za rodzinę i jest jeszcze większa motywacja do pracy i absolutnie nie da się odpuścić podczas walki. Ja generalnie problemu z motywacją i nieodpuszczaniem nie mam, ale jak ma być tego jeszcze więcej, to czemu nie…

Po powrocie z Portugalii szczęście sprzyja, warunki są wprost idealne, chciałbym aby tak było 13 kwietnia. Czytaj więcej…

Kategorie:Aktualności

tydzień rosnącej intensywności

Monte_Gordo_3Ostatni tydzień upłynął pod znakiem dosyć wysokiej intensywności. Zaczęło się od opisanego wcześniej III zakresu we wtorek, następnie po 2 luźniejszych dniach (w środę 24 km rozbiegania + odnowa i czwartek 2 krótkie rozbiegania w tym jedno z podbiegami pod górkę) w piątek przebiegłem 16 km w klasycznym II zakresie, a już następnego dnia 25 czterystumetrówek na dużej jak dla mnie prędkości (trening zrobiłem jak zazwyczaj w zabawie biegowej 1:10/1:10 w 5 seriach z przerwami co 5 sztuk dłuższą).

Całość zakończyliśmy długim rozbieganiem. Wyszło mi 2:10.43 spokojnego biegu. Czyżby to coś znaczyło? tak naprawdę mam nadzieję na lepszy wynik w tym roku 🙂

Jestem bardzo zadowolony z ostatnich dni. Mimo, że pogodę mamy w kratkę, to wszystkie trudniejsze treningi wypadają w idealnych warunkach. Prędkości są bardzo dobre, częstość skurczów serca zarówno podczas wysiłku jak w spoczynku sygnalizują już dużą adaptację do wysiłku. Co ciekawe nawet po trudnych treningach restytucja obrazowana częstością skurczów serca w spoczynku jest w granicach 36 ud./min, z minimalnymi wartościami nawet 32 ud./min. Testy ortostatyczne, które robię regularnie za pomocą Polara RS800 wskazują ciągle 1 i 2, czyli pełną lub normalną regenerację, mimo że nakładam na siebie bodźce i ogólnie bywam zmęczony. Czytaj więcej…

Kategorie:Aktualności, trening

„trzeci zakres”

Przyszedł czas na trening, w którym przypomina się, że bieganie nie jest tylko przyjemnością, że trzeba czasem popracować w dyskomforcie.

tempo_Monte Gordo Czytaj więcej…

Kategorie:trening

Monte Gordo

giza biega_monte gordo

Jest środek zimy, a zdjęcie mówi samo za siebie. Czytaj więcej…

Kategorie:Aktualności, trening

Zima

maskaPolska zima…

Kiedyś lubiłem śnieg, nie przeszkadzało mi zimno, ciepłe ubrania, śliskie chodniki, a czasami nawet przeziębienie, bo przynajmniej nie trzeba było iść dzięki temu do szkoły J

Kiedy w wieku juniora przemierzałem leśne ośnieżone i oblodzone ścieżki, sprawiało mi to wielką przyjemność. Lubiłem okres przygotowawczy, lubiłem trenować i po prostu biegać. Nie wyobrażałem sobie innej możliwości – zwyczajnie była zima, więc był też śnieg. Wkurzało mnie tylko, że tak wcześnie robił się ciemno i dlaczego do licha zmieniają ten czas na zimowy, kiedy i tak dzień się skraca…

Odkąd zaczęła się rywalizacja o wynik i chęć wyjścia poza krajowe podwórko, okazało się, że biegając po przyczepnej nawierzchni, oddychając cieplejszym powietrzem, komfort pracy jest dużo lepszy, a wyniki sportowe znacznie się poprawiają. Czytaj więcej…

Kategorie:Aktualności

Muzeum Bronisława Malinowskiego w Grudziądzu

Styczeń 26th, 2014 1 komentarz

rowW Spichlerzu nadwiślańskim w Grudziądzu znajduje się niebagatelna wystawa poświęcona największemu biegaczowi w historii naszej Lekkiej Atletyki. Znajdują się tam wszystkie największe trofea naszego Mistrza. Między innymi w jednej z gablot lśni złoto z Moskwy i srebro z Montrealu. Na wystawie znajdziemy też liczne fotografie z biegów, a także z Memoriałów poświęconych przedwcześnie pożegnanemu biegaczowi.

Kiedy widziałem medale i zdjęcia od razu na myśl przychodzi moskiewskie zwycięstwo, jakże emocjonujące i dojrzałe. Tanzańczyk wydawało się pewnie zmierzał po złoty medal, tymczasem Bronisław Malinowski robił swoje, tempem, które mógł wytrzymać biegł równo przez cały dystans, żeby w końcówce dopaść Afrykanina. Był to doskonały bieg!  Czytaj więcej…

Kategorie:Aktualności

trening w styczniu

Styczeń 26th, 2014 Brak komentarzy

Kończy się pierwszy miesiąc roku, a zarazem początek ukierunkowanych przygotowań do kwietniowego Maratonu. Pierwsze dni były bardzo udane, przebiegłem kilka biegów w crossie, 400-setki i tysiące na dobrym poziomie. Pod koniec pobytu w Albufeirze niestety dopadła mnie tamtejsza angina i nie udało się zrealizować treningu do końca. Po powrocie do Warszawy spadł śnieg i przyszły duże mrozy, szybsze treningi trzeba było przenieść do hali, wybrałem się do Łodzi, na bardzo dobrej bieżni treningowej „na tzw. dechach” – zrobiłem 5 dwójek i szybszego tysiąca, było nieźle, choć nie jest to jeszcze oczekiwany poziom – średnia 3:07, to nic specjalnego, pocieszający był tysiąc na koniec w 2:53. 2 dni temu na bieżni mechanicznej zrobiłem dłuższy bieg ciągły w II zakresie intensywności. Nuda, ale można spokojnie popatrzeć sobie w oczy w fitnesowym lustrze i pogadać na spokojnie ze sobą… Wcześniej udało się też zrobić 400-setki na odśnieżonej prostej w lesie Bemowskim, a tekże kilka dłuższych wybiegań i jedne długie podbiegi na trasie Orlen Maratonu i Agrykoli. Dzisiaj rozbieganie zakończyłem 150 metrowymi przebieżkami w garażu podziemnym. Objętość treningowa nie jest jeszcze imponująca, jednak nie jest źle. Warunki treningowe niestety nie rozpieszczają.
Jest duży postęp, szczególnie siłowo i jeśli chodzi o wydolność tlenową. Dużo jeszcze pracy i mam nadzieję, że nieśmiałe przebłyski lepszego samopoczucia staną się niebawem normą, ale na to czasu jest jeszcze dużo. Zostało 11 tygodni do Maratonu…
minus17Sorry, ale taki mamy klimat 😉

Kategorie:Aktualności