Mimo, że kontuzja prawego stawu skokowego nie jest jeszcze do końca rozgryziona i wyleczona, to trening udaje się realizować i postępy widać.
Dzisiaj zrobiłem czwarte podbiegi na Agrykoli (trenuję od połowy grudnia), a w Sylwestra 12-stkę II zakresu poniżej 3:30/km, na tętnie poniżej 165 ud./min. To już nieźle i jestem z tego zadowolony. Po południu jeszcze stabilizacja, rozciąganie i lekkie rozbieganie – pierwsze 2 treningi dziennie, teraz będzie tego więcej. Czytaj więcej…
W tym roku jesienna pogoda sprzyja bieganiu, choć w Płocku pada deszcz i jest sporo błota.
W Wigilię zrobiłem jeden z moich ulubionych treningów – cross, gdzie samego biegania w trudnym terenie wyszło 12 km. Widać, że forma jest już coraz lepsza, bo mięśniowo wytrzymałem już cały dystans. Oczywiście tętno z każdym milowym okrążeniem stopniowo rosło, jednak jest to sprawa naturalna. Po treningu udało mi się chwilę przespać, by wieczorem czynić tradycyjne powinności Mikołaja. Od kilku lat mam taką rolę – obdarowywać prezentami i straszyć dzieci
Najważniejsze, że jest wesoło
Czytaj więcej…
Mam już prawie wszystkie prezenty, sporo oczywiście biegowych – może znowu namówię kogoś do biegania
Być może to, co będzie niżej nie do końca zachęca do wyczynowego uprawiania sportu, jest to jednak dla mnie tylko minimalny minusik.
Lubię biegać i wszystko co jest z tym związane. Czasem szkoda tylko, że nieoderwalną częścią całej tej zabawy są kontuzje. Wszyscy wyczynowcy ciągle z nimi walczą, rzadko się zdarza stan, że absolutnie wszystko jest przez dłuższy czas ok., ale w końcu cel uświęca środki i nikt się tym zbytnio nie przejmuje.
Ja przez całą swoją prawie 18 letnią karierę miałem już tyle różnych urazów, że nauczyłem się z nimi radzić. Nic mnie nie zraża, bo wiem, że z każdej sytuacji jest jakieś wyjście – są formy zamienne, są lekarze i fizjoterapeuci, nowoczesne badania, są różne sposoby. Czytaj więcej…
W Warszawie przy ulicy Myśliwieckiej 4a na przeciwko Radiowej Trójki powstał nowy sklep biegowy Nike, który oferuje szeroką gamę produktów i obsługę z doborem obuwia bardzo nowoczesną metodą. Czytaj więcej…
Wczoraj miałem przyjemność podzielić się doświadczeniami z mijającego roku. Spotkanie miało potrwać godzinę, a zajęło dwie – mam nadzieję, że momentami zbytnio nie przynudzałem, a przekazane informacje przydadzą się choć trochę.
Osobiście bardzo mi się podobało, a panująca atmosfera zadziałała dodatkowo motywująco. Będę o tym pamiętał w ciężkich chwilach – dzięki wszystkim obecnym!
Od weekendu rozpocząłem z wolna przygotowania do kwietniowego maratonu. Półtora miesiąca koniecznego obijania czas kończyć. Pierwszym innym treningiem niż rozbieganie był lekki cross, dzisiaj natomiast bieg zmienny 16 km (po czwórce co kilometr przebieżka 100 m do 14-stki). Okazało się, że dyspozycja jest niska – szybko przychodzi zmęczenie, tętno skacze mocno, a na drugi dzień po crossie nogi bolały jak po ciężkich zawodach.
Wszystko to jest jednak pozytywne. Organizm się roztrenował, odpoczął po maratonie i gotów jest na kolejne, ciężkie przygotowania. Oczywiście wszystko musi następować stopniowo, aby forma była dokładnie na najważniejszy start, czego również Wam życzę na nadchodzące szybko i ukradkiem Święta
Po półtoramiesięcznym okresie lekkiego treningu i roztrenowania, zaczynam powoli przygotowania do kolejnego sezonu. Wiosną będzie bardzo trudno, bo atak na granicę 2:10.30 to nie lada wyzwanie.
Ustalam już szczegóły kwietniowego maratonu. Jest w tej chwili jeszcze kilka opcji – to w tym temacie okres rozeznania. Ważna będzie dobra trasa i grupa, które znacznie ułatwią zadanie. Czytaj więcej…
Na zaproszenie Centrum Biegowego Ergo już 14 grudnia o godzinie 19:15 odbędzie się spotkanie poświęcone podsumowaniu mojego sezonu biegowego 2011.
Rozłożę mój biegowy rok na czynniki pierwsze. Opowiem, jak poprawiłem rekord życiowy i czym kierowałem się podczas przygotowań. Zaprezentuję też kilka ciekawych gadżetów, które stosuję w moim treningu i podczas samego biegu maratońskiego.
Myślę, że będzie to ciekawe zarówno dla osób biegających tylko dla przyjemności, jak i zawodników marzących o szybkim bieganiu.
Serdecznie zapraszam. Wstęp na spotkanie jest oczywiście wolny! Czytaj więcej…
Byliśmy na wycieczce na Morskim Oku. Było pięknie, doświadczyliśmy jednak na własnym ciele, że marsz to nie dla nas. To zbyt wolne i męczące przemieszczanie. Końcówkę pobiegliśmy, mimo że ubrani byliśmy w kurtki. Czytaj więcej…