fantazja, czy rozsądek?

Marzec 11th, 2013 5 komentarzy

Orlen Maraton będzie z pewnością wielkim wydarzeniem. Trasa jest niezła, szykowana jest mocna 2 grupa na wynik poniżej 2:10.30 – taka akurat dla mnie. Dostałem dobrą propozycję startowego od Managera Maratonu, który do ostatniej chwili ufał mi, że dam radę się przygotować. Wszystko idealnie, być może byłby to najlepiej dopasowany do moich celów i możliwości bieg, na co czeka się czasem całą karierę. Do tego duża chęć startu, ponieważ ostatnio biegałem w kwietniu ubiegłego roku – mam już „głód Maratonu”. Czytaj więcej…

Kategorie:Aktualności

ciągły i feromony :)

Marzec 8th, 2013 6 komentarzy

indeksNie ma co zapeszać, ale wczoraj zrobiłem 8 km drugiego zakresu i noga przyjęła to bardzo dobrze. Tak dobrze nie było od 3 miesięcy!

Bieganie oczywiście nie jest „całym światem”, ale jak robi się to 18 lat, bo właśnie teraz mój trening stał się dorosły, to piekielnie trudno bez tego. Czytaj więcej…

Kategorie:Aktualności, trening

w drodze

Marzec 2nd, 2013 2 komentarze

biomechanikaMówią, że zawodnicy są „trudnymi pacjentami”. Oczekują szybkiego efektu, są nieufni, szukają w wielu miejscach. Być może jest w tym wiele prawdy, jednak z drugiej strony czas odgrywa niebagatelną rolę, przynajmniej w moim przypadku. Są okresy w sezonie, kiedy można być powściągliwym, cierpliwym, są jednak takie, kiedy zwyczajnie się spieszy, żeby móc przygotować się do sezonu. Jesienią jeden Maraton musiałem odpuścić, wtedy świadomie, żeby kontuzja czasem nie powróciła. Czas upływa, kariera jest krótka, jeśli nie jesteś „na obrotach” jako sportowiec, nie jesteś nikomu potrzebny.

W leczeniu stopy dotarłem do Berlina, do kliniki SMS Sportmedizin Berlin, która współpracuje z Maratonem Berlin. W naszym kraju nie brakuje dobrych lekarzy, jednak warto skorzystać z bogatego doświadczenia miasta posiadającego od lat rekord świata. Czytaj więcej…

Kategorie:Aktualności

zaproszenie na spotkanie

plakat-Gizynski

Kategorie:Aktualności

test na rowerze

2013_02_20_test rower_1Trudno, że nie można biegać. Powrotowi do pełnej sprawności poświęcam większość każdego dnia. Ważne jest jednak, żeby podtrzymywać wydolność, siłę ogólną bez względu na kontuzję.

Najlepszą dla mnie formą podtrzymania jest rower, dlatego chcąc robić to optymalnie, wspólnie z 4SportLab zrobiliśmy test wydolności „do odmowy pracy” na cykloergometrze rowerowym.

Obciążenie jaki przyjęliśmy uwzględniało to, że nie jestem kolarzem, tylko biegaczem i głównym dla mnie problemem będzie przede wszystkim sprawa mięśniowa – zwyczajnie nogi odmówią posłuszeństwa, a układy krążeniowo-oddechowe zachowają jeszcze pewną rezerwę w stosunku do trenowanego od lat biegania. Czytaj więcej…

Kategorie:Aktualności, trening

Triathlon

Kolejna runda walki za mną. Stopa nadal pobolewa, ale nie poddaję się.
Wczoraj po wizycie u Dr Ficka jestem pełen nadziei. Powtórzyliśmy kurację „płytkami krwi”, a dodatkowo zastosowaliśmy kwas hialuronowy, który ma zregenerować stawy śródstopno-paliczkowe.

Świetnie, że są lekarze i fizjoterapeuci, którzy nie tylko leczą, ale też pasjonują się sportem – ich nieocenioną pomoc czuć na każdym kroku.

Tymczasem kontynuuję biegi w wodzie, siłownię i jeżdżę na rowerze. W przyszłym tygodniu robię nawet test wydolności na cykloergometrze rowerowym – wszystko po to, żeby lepiej zrozumieć specyfikę form zastępczych dla biegacza.

Jestem na liście startowej Orlen Maratonu i mam nadzieję się do niego przygotować. Wszystkie parametry wydolności są na wysokim poziomie,  siła ogólna jak nigdy, trzeba tylko przełożyć to na specjalistyczne bieganie. Jeżeli zacznę od marca pełen trening, to zdążę.

Śmialiśmy się ostatnio ze Szczepanem z Fizjoperfekt, że jak nie uda mi się wyleczyć do kwietnia, to latem wystartują w Triathlonie 😉

Kategorie:Aktualności

dzisiaj już 5-ty dzień

tejpyJeśli ktoś myśli, że sport, to tylko to, co dzieje się na stadionie, czy na ulicznej trasie Maratonu, a nawet podczas tych 3-4 godzin dziennie spędzonych na treningu, to się myli.

Czasem uświadamiam sobie jak dużo czasu trzeba poświęcić, ile starań, żeby móc trenować i startować, co tak naprawdę jest sama przyjemnością – przynajmniej dla mnie. Czytaj więcej…

Kategorie:Aktualności, trening

obiecująca diagnoza

Styczeń 27th, 2013 6 komentarzy

Moje półroczne wzmagania z kontuzją prawej stopy trwają. W listopadzie było już dobrze, jednak znajdowałem się pod wpływam działania, podanego miejscowo, sterydu o którym pisałem we wrześniu. Diprofos działa oczywiście głównie leczniczo, ale też maskuje uraz – nie czujemy bólu, a problem czasem wciąż jest. Zazwyczaj lek załatwia sprawę, jednak zdarza się, że po upływie ok. 3 miesięcy kontuzja powraca. Tak mniej więcej było w moim przypadku. Czytaj więcej…

Kategorie:Aktualności

Kampinos

Styczeń 20th, 2013 13 komentarzy

Po Świętach przeprowadziłem się na Bemowo. Ciągle trzeba coś dokończyć, coś załatwić. Czasu brak kompletnie, ale to przecież normalne w takich okolicznościach. Najważniejsze, że widać już koniec prac remontowych, nawet parapetówka się odbyła 😉

Oczywiście wybór lokalizacji nie był przypadkowy. Pod uwagę brane były dostępne tereny treningowe.

Nie biegam jeszcze na 100%, z powodu leczenia urazu stopy, jednak zwiedziłem już sporo tras w Lasku Bemowskim oraz oczywiście Kampinosie.

Park Narodowy Kampinos robi duuuże wrażenie przede wszystkim swoim ogromem. W jedną stronę z domu do końca Puszy to blisko 50 km! Czytaj więcej…

Kategorie:Aktualności, trening

najkrótszy obóz

Styczeń 9th, 2013 20 komentarzy

W niedzielę przyjechałem do Szklarskiej Poręby budować fundamenty pod tegoroczny sezon, a już dzisiaj jestem z powrotem w domu. To mój najkrótszy obóz w ciągu blisko 18-tu lat treningu.

Nie udało się porozumieć z Polskim Związkiem Lekkiej Atletyki. Inaczej wyszło, niż było planowane na starcie. Byłem zmuszony zrezygnować z obozu, a tym samym z całych tegorocznych przygotowań oferowanych przez Związek.

Nie pierwszy raz szkolę się za własne środki i z pewnością sobie z tym z żoną poradzimy. Mam przed sobą niewiele lat wyczynowego biegania, dlatego staram się wykorzystać je optymalnie. Kilka ostatnich dobrych sezonów nauczyło mnie, że w sporcie traci się, idąc na kompromisy. Tak musiałoby się stać, gdybym poddał się innej myśli szkoleniowej niż moja i trenera.

Cóż, czas pokaże czy moja decyzja była dobra, jednak dzisiaj czuję spokój i niezależność, a to w moich przygotowaniach uważam za rzeczy podstawowe.

Wracając przez 8 godzin samochodem, miałem czas na przemyślenia. Jako młody zawodnik w głowie układałem sobie wiele marzeń – marzeń idealnych. Te oczywiście spotykają się z szarą rzeczywistością, jak podczas ostatnich dni, ale czy trzeba się temu poddawać…

Kategorie:Aktualności