Biegnij Warszawo

Październik 2nd, 2011 24 comments

Super impreza, drugie miejsce, ale łatwo skóry nie sprzedałem.

1. Jared Schegumo 29.37

2. Mariusz Giżyński 29:43

3. Emil Dobrowolski 31.12 (na zdjęciu obok mnie)

Od początku byłem skazany na prowadzenie, cóż takie życie maratończyka. Pierwszy kilometr trochę mnie poniosło, bo miałem ok. 2:44 i niewielką przewagę nad Jaredem Shegumo, który doszedł mnie dopiero po drugim kilometrze. Na podbiegu przy Belwederze, zaatakowałem nieznacznie po raz pierwszy, bez powodzenia. Kolejne próby miały miejsce na 5 i 7 kilometrze, jednak Jared utrzymywał. Po ósemce musiałem już odpocząć i schowałem się, choć na chwilę, żeby złapać tchu przed finiszem. Ten kilometr był bardzo wolny, co zdecydowało, że końcówka będzie bardzo szybka. Na ostatnim kilometrze złapałem 2:38, mimo, że tak naprawdę ostro było na ostatnich 450 metrach. Ostatecznie przegrałem wyraźnie, ale jak już napisałem mój konkurent łatwo nie miał :)

W zeszłym roku byłem trzeci, w tym drugi, więc za rok nie ma wyjścia… Czytaj więcej…

Kategorie:zawody

Zaproszenie na Warsaw Track Cup

Wrzesień 27th, 2011 Brak komentarzy

Zapraszam na finałową edycję Warsaw Track Cup 4.10.2011 r.

Tym razem poza świetną zabawą, na uczestników czekają dodatkowe atrakcję, w tym Pasta Party,  medale i nagrody.

Do zobaczenia na warszawskiej Agrykoli!

zapisy pod linkiem

Kategorie:Aktualności

Maratoński tydzień

Wrzesień 25th, 2011 4 comments

Miniony tydzień był dla mnie udany, mimo że nie zrobiłem we wtorek zaplanowanego treningu wytrzymałości specjalnej. Tego dnia zwyczajnie organizm nie chciał poddać się wysiłkowi.

Cały tydzień to 187 kilometrów, z dużą ilością ćwiczeń uzupełniających, krótkim tempem, siłą biegową i rozbieganiem trwającym ponad 2 godziny w niezłym tempie, oczywiście wszystko uzupełnione dużą ilością sprawności na którą jak wiadomo jestem skazany J. Czytaj więcej…

Kategorie:Aktualności

32

Wrzesień 18th, 2011 Brak komentarzy

ale jestem zadowolony…

Dzisiejszego ranka przebiegłem 32 kilometry. To najwięcej na jednym treningu od pół roku, zdrowie dobrze, więc jest to kolejna solidna cegiełka do mojej budowli.

Dzisiaj liczył się czas pracy, a nie tempo. Praca tlenowa na niskim tętnie, w sumie ponad 2 h 20 min. Większość trasy przebiegłem z Anią, która przygotowuje się do maratonu w Amsterdamie 16 października. Biegliśmy razem w granicach 4:30/km. Końcówkę przyspieszyłem, co zawsze powoduje u mnie, że monotonia długiego jednostajnego biegu zostaje przełamana. Po mocniejszej końcówce uczucie zmęczenia jest paradoksalnie mniejsze niż gdybyśmy całość przebiegli w jednostajnym tempie – polecam spróbować.

Kategorie:Aktualności

przełaje dzień drugi + zdjęcia

Wrzesień 15th, 2011 4 comments

Na zdjęciu obok start biegu na 7,5 km.

Od początku tempo było wysokie. Trochę przeceniłem moje możliwości. Zacząłem zbyt szybko i druga część dystansu była przez to dużo wolniejsza. Zrobiłem jednak bardzo dobre przetarcie, które z pewnością zaprocentuje w dalszej części przygotowań. Pierwsze 800 m trasy prowadziłem lub biegłem z Heniem Szostem, później tempo było dla mnie tego dnia zbyt szybkie, dalej biegłem z Marcinem Chabowskim do ok. czwartego kilometra, międzyczasie dołączył do nas Michał Kaczmarek, który w pewnym momencie nawet oderwał się  na kilka metrów, końcówkę na swoją korzyść rozstrzygnął jednak Marcin, tymczasem Heniu niezagrożenie, choć jak każdy z nas, ze sporym wysiłkiem wygrał bieg. Ja miałem idealne miejsce do obserwacji całej rywalizacji. Niestety skończyłem rywalizację na najmniej lubianym czwartym miejscu.

Dzisiaj w drugim dniu mistrzostw Czytaj więcej…

Kategorie:zawody

Mistrzostwa Polski klubów wojskowych w biegach przełajowych

Wrzesień 14th, 2011 4 comments

Byłem czwarty, było bardzo ciężko, ale najważniejsze, że nie ma zupełnie śladu po kontuzji – tego obawiałem się najbardziej.

Przegrałem niewiele ze ścisłą polską czołówką – Heniem Szostem, Marcinem Chabowskim i Michałem Kaczmarkiem. Na tym etapie treningu na którym jestem, start na 7,5 km w tempie w poniżej 3:00/km w crossie, dodatkowo w 12 dniu po górach to dla mnie świetny rezultat. Trasa była łatwa – płaska i utwardzona, ja wolę trudne i techniczne biegi. Chłopaki dzisiaj byli mocniejsi, czego serdecznie im gratuluję i dziękuję za walkę, która dla kibiców z pewnością była ciekawa.

Jutro mamy jeszcze sztafetę 4 x 2 km, gdzie liczymy na zloty medal. Pobiegnę z wymienionymi wcześniej Heniem i Michałem, a czwórkę uzupełni prawdopodobnie biegacz na orientację Bartek.

Teraz coraz wyraźniej mogę patrzeć w przyszłość, planować normalny trening maratończyka. To po ponad 3 miesiącach ciągłej niepewności doskonałe uczucie!

Kategorie:zawody

w pełni sił, w kolcach na nogach

Wrzesień 11th, 2011 1 komentarz

W zeszłym tygodniu byłem w pełni sił. Biegałem bez śladu bólu. Nie jestem do końca pewien co jednoznacznie pomogło. Być może poprawiło mi się po sobotnim mocnym biegu, być może po czarodziejskich rękach Szczepana i nowym zestawie ćwiczeń, być może wszystko naraz. Najważniejsze, że jest idealnie :)

Czytaj więcej…

Kategorie:Aktualności

Warsaw Track Cup

Wrzesień 8th, 2011 Brak komentarzy

W wtorek 6 września odbyła się III edycja Warsaw Track Cup. Nie biegałem, ale i tak bawiłem się świetnie, byłem jednym z organizatorów.

Zamieszczam kilka zdjęć, które udało mi się zrobić. Wyniki i relację obejrzeć można również na sciezki-biegowe.pl

Czytaj więcej…

Kategorie:zawody

pierwszy sprawdzian po kontuzji na duży +

Wrzesień 3rd, 2011 9 comments

Pobiegłem dzisiaj 29:54 w Lesie Kabackim podczas Grand Prix Warszawy. Szkoda, że nie na tradycyjnej trasie, bo byłoby odniesienie do historii i mógłbym założyć kolce. Nowa trasa wprawdzie w większości wiodła po Lesie Kabackim, jednak częściowo ubitymi i kamienistymi drogami gruntowymi. Organizatorzy mówią, że było 10 km, około tego dystansu pokazały też GPSy.

Jak mogłem odpuścić bieg, którego start odbył się 400 m od mojego domu…

Wczoraj wróciłem z obozu, jest to dobry czas na start, szczególnie, że ostatnio startowałem 10 maja. Z powodu kontuzji wracałem do treningu długo. W czerwcu zrobiłem tylko 5 treningów biegowych, w lipcu 30 kilometrów tygodniowo. Sierpień był był już zdecydowanie lepszy, bo udało się wykonać kilka dobrych treningów i uzyskać niezłą objętość -  hm… aż nie wierzę – prawie 600 km. Do tego sporo czasu w górach.  Mimo, że nie jestem idealnie przygotowany biegowo, to siłę ogólną mam zrobioną jak nigdy. Od początku czerwca, średnio 45 minut dziennie ćwiczeń stabilizujących, do tego dużo więcej rozciągania niż zwykle, sporo też w ostatnim czasie pływam, bo 2-3 razy tygodniowo.

Teraz mam nadzieję, że wszystko będzie już dobrze, dzisiaj kontuzja została poddana mocnej próbie i jak na razie jest obiecująco – nie daje o sobie znać i ani mi się waż!!!

Zdjęcia już niedługo na maratończyk.pl

Kategorie:zawody

Złap Przewagę

Wrzesień 2nd, 2011 1 komentarz

Zapraszam wszystkich do udziału w świetnym konkursie.

Chodzi o zdobywanie „przewag”, przeliczanych na punkty, które zbieramy na profilu Nike Running Poland na Facebooku.

Nagrodami są m.in. nowe buty Nike Lunarglide+3 ID, SportBandy, czy 30 wejściówek na start z pierwszej strefy podczas Biegnij Warszawo – stań ze mną ramię w ramię drugiego października w największym biegu w Polsce i ścigajmy się, mając na plecach 10 tysięcy biegaczy! Czytaj więcej…

Kategorie:Nike