BPS

Bezpośrednie Przygotowanie Startowe (BPS) to z teorii sportu określenie skróconego cyklu podokresu startowego. Najczęściej od czasu startów eliminacyjnych (w lekkiej atletyce stadionowej – walki o uzyskanie minimów kwalifikacyjnych) do samego startu w imprezie docelowej – Mistrzowskiej.

Sam zastanawiam się, czy moje przygotowania od Mistrzostw Polski do Mistrzostw Europy odpowiadają teorii sportu i można je nazwać BPS-em, czy jest to zwyczajny cykl Martończyka, choć skrócony. W literaturze nie znalazłem do tej port zbyt wielu informacji na ten temat.

Generalnie nie ma to wielkiego znaczenia, czy to, co robię na treningu miesci się w ramach zawartych równiez w literaturze, bo przecież dróg do celu jest wiele, a tak najbardziej liczy się efekt końcowy. Fajnie jednak robić coś wg. sprawdzonych zasad – dodaje to pewności. Czytaj więcej…

Kategorie:Aktualności, trening

Pierwszy tydzień obozu w Jakuszycach

Czerwiec 12th, 2018 2 komentarze

Pierwsze zgrupowanie w Jakuszycach na drodze w przygotowaniach do Mistrzostw Europy ma na celu wprowadzenie organizm w maratońskie obciążenia treningowe. Jest to trudny okres. Układ ruchu po niedawnym Maratonie jest „kapryśny”, różnie reaguje na zwiększaną objętość treningu.  Kilometraż i intensywność muszą wzrastać miarowo. U mnie szczególnie ta druga składowa ma decydujące znaczenie. Doświadczenie mówi, że lepiej w tym czasie potrenować spokojniej, niż choćby odrobinę przesadzić.  Czytaj więcej…

Kategorie:trening

mój Maj

Czerwiec 3rd, 2018 2 komentarze

Maj był czasem wypoczynku i oczekiwania. Wypoczynkiem częściowo zaplanowanym, częściowo wymuszonym. Zaplanowanym, bo jak to przez ostatnie lata po Maratonie mój organizm potrzebuje luzu. Kiedyś po Maratonie startowałem na krótszych dystansach i to nawet z powodzeniem, kiedyś… J

Oczekiwałem długo na ostateczne potwierdzenie mojego udziału w szkoleniu do Mistrzostw Europy. Ostatecznie udało się, jednak kilka tygodni nie było na 100% wiadomo, więc ani nie pisałem o tym, ani nie mówiłem, jednak postępowałem jakbym się zakwalifikował – starałem się odpocząć i zregenerować trudy Mistrzostw Polski. Czytaj więcej…

Kategorie:Aktualności, trening

Relacja – OWM 2018

Patrząc na sam wynik, jaki uzyskałem podczas Orlen Warsaw Marathon można powiedzieć – nic wielkiego, patrząc na pozycję podczas Mistrzostw Polski w Maratonie – już lepiej, spoglądając na przebytą drogę i radość na mecie – było bardzo dobrze!

Czekamy w tej chwilę na decyzję Zarządu PZLA w sprawie składu Reprezentacji Polski na sierpniowe Mistrzostwa Europy. Po ogłoszeniu składu może być przepięknie!

Jednak, żeby mieć całkowity ogląd sytuacji, warto przebrnąć również przez pierwszą część poniższego wpisu, czyli okres przygotowania – od początku: Czytaj więcej…

2:15.17 Srebro Mistrzostw Polski

Kwiecień 27th, 2018 3 komentarze

Już niebawem relacja, tymczasem DZIĘKI za Wasze wsparcie!!!

Kategorie:Aktualności

wiosenna gratka dla kibiców biegów długich

Kwiecień 7th, 2018 3 komentarze

 

Kwietniowa biegowa ruletka startuje już za chwilę. Proponuję kilka pozycji, najbardziej mi bliskich, ponieważ rywalizować będą biegacze wyczynowcy, moi koledzy treningowi, kandydaci do reprezentacji na sierpniowe Mistrzostwa Europy. Mam nadzieję, że wymienione start przyniosą dużo emocji i dobre wyniki!

Czytaj więcej…

Kategorie:Aktualności

7-demka po górach – jest dobrze!

Kwiecień 6th, 2018 1 komentarz

Film z ostatniego poniedziałku, 2 dni po wylocie z obozu w Albuquerque

 

ale fajnie znowu być w dobrej dyspozycji…

Jest ona lepsza niż w zeszłym roku we wrześniu, pytanie jak wytrzymają nogi. Mam nadzieję, że trzy obozy w górach, fajny kilometraż, 40-stka, dużo siły biegowej i stabilizacji, pomogą wytrzymać trudy Maratonu.

Jeszcze niespełna 3 tygodnie, a ja już nie mogę się doczekać 🙂

Kategorie:Aktualności

drugi tydzień w Albuquerque

Po pierwszym udanym tygodniu obozowym przyszedł czas na duże „szarpnięcie”. Tak potocznie mówimy na trudne-kluczowe treningi 🙂

Czułem gdzieś „pod skórą”, że potrzebuję długiego biegu. Podczas ostatniego Maratonu zabrakło właśnie takiej czystej wytrzymałości, mocnego układu ruchu. Owszem najgorsza była kontuzja, ale nawet z nią powinienem lepiej wytrzymać końcówkę.

Dlatego na wtorek zaplanowałem „40-stkę” już kilka dni przed powodowała u mnie spore emocje. Chciałem ją zrobić, ale jednocześnie obawiałem się, jak zareaguję. Do tak długiego biegania Maratończycy mają zwyczajnie respekt, ponieważ może ona wiele pomóc, ale również zepsuć całe przygotowania. Czytaj więcej…

decydujący czas

10 dni obozu za mną. Było to zdecydowanie dobre wejście w obóz!

Pomimo, że miałem raptem 13 dni przerwy pomiędzy treningiem w wyższych górach (Iten – Kenia 2400 m n.p.m. vs Albuquerque USA +/- 1600 m n.p.m.), musiałem przejść aklimatyzację. Świadczyło o tym głównie samopoczucie na treningach i tętno – na nawet spokojnym bieganiu. Swoje robi też zmiana czasu, do czego trzeba się przyzwyczaić, a zajmuje to zwykle 3-4 dni (7 godzin różnicy czasowej). Początkowo chce się spać już w środku dnia, ale trzeba wytrzymać do przynajmniej godziny 21. Mimo, że jest się mocno zmęczonym, ciężko spać do rana.

Nie jest to jednak duży problem, po tygodniu wszystko się normuje i można mocniej trenować. Czytaj więcej…

Kategorie:Aktualności, trening

między obozami

Ostatnie dni w Kenii okazały się owocne, praktycznie przez cały tydzień przed powrotem do domu ból zaczął wyraźnie ustępować i można było skupić się na treningu.

Cały pobyt generalnie zaliczam „na plus”. Był to okres na 11-8 tygodni do startu w Maratonie, więc jeszcze sporo czasu. Podczas wyjazdu wysokogórskiego budowałem podstawową wydolność. Nie biegałem w prawdzie zbyt dużo, nie tyle ile bym chciał, jednak sam pobyt na 2400 m n.p.m. zawsze robi swoje. Jednym zdaniem – robiłem tyle, ile mogłem.

Już na początku podjąłem decyzję, że w marcu powtórzę górski obóz – tym razem w Albuquerque, żeby tam pobiegać więcej i szybciej, tam zrobić tą główną pracę. Bez niej nawet najlepsze miejsca treningowe nic nie dadzą. 

Powrót okazał się dość trudny. Czekała mnie bardzo duża zmiana pogody, a co za tym idzie pewne ryzyko przeziębienia się. Na krótkich i spokojnych biegach nie ma problemu, ale już podczas wymagających trzeba uważać na płuca, oskrzela itd…szczególnie, że w Kenii było +25, a w Warszawie -10. Czytaj więcej…

Kategorie:Aktualności