Relacja – OWM 2018

Patrząc na sam wynik, jaki uzyskałem podczas Orlen Warsaw Marathon można powiedzieć – nic wielkiego, patrząc na pozycję podczas Mistrzostw Polski w Maratonie – już lepiej, spoglądając na przebytą drogę i radość na mecie – było bardzo dobrze!

Czekamy w tej chwilę na decyzję Zarządu PZLA w sprawie składu Reprezentacji Polski na sierpniowe Mistrzostwa Europy. Po ogłoszeniu składu może być przepięknie!

Jednak, żeby mieć całkowity ogląd sytuacji, warto przebrnąć również przez pierwszą część poniższego wpisu, czyli okres przygotowania – od początku: Czytaj więcej…

2:15.17 Srebro Mistrzostw Polski

Kwiecień 27th, 2018 3 komentarze

Już niebawem relacja, tymczasem DZIĘKI za Wasze wsparcie!!!

Kategorie:Aktualności

wiosenna gratka dla kibiców biegów długich

Kwiecień 7th, 2018 3 komentarze

 

Kwietniowa biegowa ruletka startuje już za chwilę. Proponuję kilka pozycji, najbardziej mi bliskich, ponieważ rywalizować będą biegacze wyczynowcy, moi koledzy treningowi, kandydaci do reprezentacji na sierpniowe Mistrzostwa Europy. Mam nadzieję, że wymienione start przyniosą dużo emocji i dobre wyniki!

Czytaj więcej…

Kategorie:Aktualności

7-demka po górach – jest dobrze!

Kwiecień 6th, 2018 1 komentarz

Film z ostatniego poniedziałku, 2 dni po wylocie z obozu w Albuquerque

 

ale fajnie znowu być w dobrej dyspozycji…

Jest ona lepsza niż w zeszłym roku we wrześniu, pytanie jak wytrzymają nogi. Mam nadzieję, że trzy obozy w górach, fajny kilometraż, 40-stka, dużo siły biegowej i stabilizacji, pomogą wytrzymać trudy Maratonu.

Jeszcze niespełna 3 tygodnie, a ja już nie mogę się doczekać 🙂

Kategorie:Aktualności

drugi tydzień w Albuquerque

Po pierwszym udanym tygodniu obozowym przyszedł czas na duże „szarpnięcie”. Tak potocznie mówimy na trudne-kluczowe treningi 🙂

Czułem gdzieś „pod skórą”, że potrzebuję długiego biegu. Podczas ostatniego Maratonu zabrakło właśnie takiej czystej wytrzymałości, mocnego układu ruchu. Owszem najgorsza była kontuzja, ale nawet z nią powinienem lepiej wytrzymać końcówkę.

Dlatego na wtorek zaplanowałem „40-stkę” już kilka dni przed powodowała u mnie spore emocje. Chciałem ją zrobić, ale jednocześnie obawiałem się, jak zareaguję. Do tak długiego biegania Maratończycy mają zwyczajnie respekt, ponieważ może ona wiele pomóc, ale również zepsuć całe przygotowania. Czytaj więcej…

decydujący czas

10 dni obozu za mną. Było to zdecydowanie dobre wejście w obóz!

Pomimo, że miałem raptem 13 dni przerwy pomiędzy treningiem w wyższych górach (Iten – Kenia 2400 m n.p.m. vs Albuquerque USA +/- 1600 m n.p.m.), musiałem przejść aklimatyzację. Świadczyło o tym głównie samopoczucie na treningach i tętno – na nawet spokojnym bieganiu. Swoje robi też zmiana czasu, do czego trzeba się przyzwyczaić, a zajmuje to zwykle 3-4 dni (7 godzin różnicy czasowej). Początkowo chce się spać już w środku dnia, ale trzeba wytrzymać do przynajmniej godziny 21. Mimo, że jest się mocno zmęczonym, ciężko spać do rana.

Nie jest to jednak duży problem, po tygodniu wszystko się normuje i można mocniej trenować. Czytaj więcej…

Kategorie:Aktualności, trening

między obozami

Ostatnie dni w Kenii okazały się owocne, praktycznie przez cały tydzień przed powrotem do domu ból zaczął wyraźnie ustępować i można było skupić się na treningu.

Cały pobyt generalnie zaliczam „na plus”. Był to okres na 11-8 tygodni do startu w Maratonie, więc jeszcze sporo czasu. Podczas wyjazdu wysokogórskiego budowałem podstawową wydolność. Nie biegałem w prawdzie zbyt dużo, nie tyle ile bym chciał, jednak sam pobyt na 2400 m n.p.m. zawsze robi swoje. Jednym zdaniem – robiłem tyle, ile mogłem.

Już na początku podjąłem decyzję, że w marcu powtórzę górski obóz – tym razem w Albuquerque, żeby tam pobiegać więcej i szybciej, tam zrobić tą główną pracę. Bez niej nawet najlepsze miejsca treningowe nic nie dadzą. 

Powrót okazał się dość trudny. Czekała mnie bardzo duża zmiana pogody, a co za tym idzie pewne ryzyko przeziębienia się. Na krótkich i spokojnych biegach nie ma problemu, ale już podczas wymagających trzeba uważać na płuca, oskrzela itd…szczególnie, że w Kenii było +25, a w Warszawie -10. Czytaj więcej…

Kategorie:Aktualności

22 kwietnia Orlen Warsaw Marathon

Są kwalifikacje – trzeba biegać!

Zawsze podobał mi się amerykański system kwalifikacji do najważniejszych imprez sportowych jak Igrzyska Olimpijskie, czy Mistrzostwa Świata. Wszyscy stają na jednej kresce i najlepsi reprezentują kraj.

U nas niestety nie ma takiego systemu, jednak najbliższy Orlen Warsaw Marathon będzie go przypominał. Organizator zachęcił skutecznie prawie całą czołówkę do wspólnego ścigania o miejsce w reprezentacji na sierpniowe Mistrzostwa Europy w Berlinie.

Czytaj więcej…

Kategorie:Aktualności

treningowa huśtawka i jak biega się te 21,1 km w godzinę?

Po udanym długim biegu z poprzedniej niedzieli i zachowawczych prędkościach przyszedł czas na test na większych obciążeniach – szybszym bieganiu. To one tak naprawdę decydują o podnoszeniu poziomu. Jeśli chce się biegać Maraton w granicach 3:08, to należy przynajmniej raz na 10 dni przebiec jeden trening z prędkościami około-startowymi.

We wtorek (13.02) pojechaliśmy na Tombach Stadium. Jest to akademicki obiekt sportowy położony ok. 15 km od Iten. Niżej aż o 400 m nad poziomem morza. Miałem przebiec ostrożnie 2 x 5 km w II zakresie i kilka odcinków szybszego biegania – test.

Dwie piątki skończyły się 5-ką i czwórką. Było gorąco, podczas drugiego powtórzenia częstość skurczów serca wzrosła już po 2 km bardzo znacząco. Skróciłem i nastawiłem się na szybsze odcinki. 

Przebiegłem 2 x 800 m. Najpierw w 2:26 za Damianem Kabatem, a następnie w 2:27 z Pawłem Koskiem (fajnie było złapać się chłopaków – razem zawsze wychodzi to łatwiej).

Czytaj więcej…

Kategorie:Aktualności

coraz lepiej :)

światło słoneczne podczas robienia zdjęcia rzuciło linię – idealnie pod nogi – jak w braking 2 🙂

Nike w maju ubiegłego roku wykorzystało najnowocześniejsze technologie (linia tuż przed biegaczami wyznaczała tempo biegu, dzięki czemu prowadzący biegacze nie musieli kierować się wyczuciem, a jedynie trzymali się linii przed sobą), jak widać biegałem dokładnie jak pozwalała natura 🙂

Niedzielny długi bieg był podsumowaniem 11 dni na w górach. Był to bardzo dobry dzień 🙂

ale po kolei… Czytaj więcej…

Kategorie:Aktualności