Home > Aktualności > to już 5 tydzień…

to już 5 tydzień…

Jestem w Kenii już 5 tygodni. To mój najdłuższy obóz w karierze. Nie jest lekko, nie tylko ze względu na trening, ale też długą nieobecność w domu. Nie ma co jednak marudzić, przecież nikt za mnie nie przygotuje się do maratonu….

Pierwszy tydzień był lekki, kolejne to już nie przelewki. Zawsze w tygodniu są 3 ciężkie jednostki treningowe na które trzeba się mobilizować i mało czasu na odpoczynek między nimi, który wypełniony jest dużą ilością spokojnego biegania,  siły biegowej, przebieżek i sprawności. Są dni kiedy jest trudno i jestem bardzo zmęczony. Wykorzystuję każdą możliwą chwilę na regenerację.

Jestem zadowolony z pracy, którą do tej pory wykonałem, jednak to jeszcze nie koniec – zostało 12 dni, które trzeba wytrzymać.

Dzisiaj rozmawiałem z żoną Anią o zawodach biegowych Grand Prix Warszawy, w których brała udział. Dużo osób pytało o moją formę i życzyło wszystkiego najlepszego, to bardzo budujące – dziękuję!

Kładę się już do mojego namiociku, bo jutro długie rozbieganie 35 km z szybszą końcówką – to kolejny trudny trening, więc trzeba być w pełni sił.

Be Sociable, Share!
Kategorie:Aktualności
  1. Jakub Czaja
    Marzec 12th, 2011 at 20:58 | #1

    Będzie dobrze!!!
    Pozdrawiam

  2. Terlik
    Marzec 13th, 2011 at 08:49 | #2

    W trening tempowy – filmik zostawiłem wiadomość!Ciekawe to łóżko!Keniole też w takich warunkach śpią?Chyba teraz nie jesteś sam, kolegów z Grunwaldu nie ma?DUUUUUUUUUUżo zdrowia

  3. Marzec 13th, 2011 at 11:56 | #3

    Powodzenia i wytrwałości! Pozdrowienia z wiosennej już Polski 😉

  4. Marzec 13th, 2011 at 12:41 | #4

    @Terlik
    Kenijczycy nie boją się moskitów i śpią bez siatek. Mają lepszą odporność na miejscowe choroby.
    Chłopaki z Grunwaldu i Trener są już od ponad 10 dni. Rzeczywiście w grupie zawsze raźniej i łatwiej walczyć z wiatrem i słabościami.

    Przy okazji komentarza do filmiku odpisałem na temat najbliższych startów linkiem do celów http://mariuszgizynski.pl/index.php/cele/
    27 marca biegnę w Venlo półmaraton, a 17 Maraton Wiedeń

    Pozdrawiam!

  5. Marzec 13th, 2011 at 19:36 | #5

    Wrócisz opalony na machoń z tej Kenii 🙂 Pozdrawiam i udanej końcówki obozu!

  6. Tomek G.
    Marzec 14th, 2011 at 07:08 | #6

    Po takim treningu forma musi być!
    Najdłuższy obóz, to najlepsza forma. Tego życzymy 🙂

  7. Kalach
    Marzec 14th, 2011 at 12:36 | #7

    Trzymaj się tam, teraz to już z górki…

  8. Marzec 14th, 2011 at 17:55 | #8

    jeszcze 10 dni, dam radę 🙂

  9. Marzec 14th, 2011 at 18:29 | #9

    Ja nadal z przyjemnością bym potowarzyszył na takim obozie 🙂 buduj podwaliny do przyszłych sukcesów, buduj 🙂

  10. kiczen
    Marzec 15th, 2011 at 10:13 | #10

    Dajesz, dajesz już tylko 9 😛

  11. Marzec 15th, 2011 at 19:16 | #11

    daję…
    chociaż dzisiejszy dzień mnie trochę pokonał 🙁
    mam na liczniku w 30 dni ponad 900 km – jutro wolne 🙂

  1. Brak jeszcze trackbacków